Magdalena Michalska
-
"Edukacja regionalna w gimnazjum"
Joanna Bednarz
-
Klasyfikacja czworokątów (scenariusz lekcji matematyki w
klasie V)
Dorota Sokołowska
- Przestępstwa internetowe
-
zarys problematyki
Małgorzata Gracz
- Scenariusz zajęć w
świetlicy szkolnej 1
Małgorzata Gracz
-
Scenariusz zajęć w
świetlicy szkolnej 2
Maria
Pierścieniak -
Kinezjologia edukacyjna
Krystyna Bukowska
-
Technologie stosowane w
Internecie
Krystyna
Bukowska
-
Historia Internetu
Krystyna
Bukowska
-
Edukacyjna strona internetowa
Małgorzata Piekarska
-
Fale dźwiękowe - powtórzenie wiadomości (scenariusz lekcji fizyki w klasie 2
gimnazjum)
Hanna Włoch
-
Jak pomagać dziecku w nauce szkolnej w domu
i jak zadbać o jego prawidłowy wypoczynek?
Hanna Włoch
-
Aby dziecko lubiło
szkołę
Mariola
Kałowska
-
Jak rozpoznać dziecko nadpobudliwe psychoruchowo? Jak mu
pomóc? – właściwa organizacja życia rodzinnego
Mariola
Kałowska -
Czy warto bawić się w teatr?
Andrzej
Górny - RZECZNIK PRAW DZIECKA
-
"Prawa
dziecka w szkole"
Joanna Stawicka - Pipowska -
"Bajki terapeutyczne"
(DOC)
Joanna Stawicka - Pipowska -
Scenariusz zajęć świetlicowych: "Książka - twój przyjaciel"
(DOC)
Aleksandra Podgórska -
Pogadanka dla rodziców - "Uzależnienie od komputera"
(DOC)
Aleksandra Podgórska -
"Wpływ
komputera i Internetu na rozwój dzieci i młodzieży"
(DOC)
Robert Kontek -
"Ćwiczenia
śródlekcyjne w edukacji wczesnoszkolnej"
(DOC)
Robert Kontek -
"Jak
nie szkodzić własnemu kręgosłupowi"
(DOC)
Robert Kontek
-
"Prozdrowotne
determinanty stylu życia"
(DOC)
Iwona Adaszak-Kontek -
"Ból
kręgosłupa - jak z nim walczyć"
(DOC)
Małgorzata
Piekarska -
"Projekt
edukacyjny dla uczniów gimnazjum"
(DOC)
Magdalena Klauza
- Scenariusz
lekcji wychowawczej: "Kiedy czuję się samotny"
(DOC)
Julia Kamińska-Jachnik
-
Hospitacja diagnozująca w klasie IV szkoły podstawowej
(PDF)
Julia Kamińska-Jachnik
-
Wywiadówka inna niż wszystkie
Julia Kamińska-Jachnik
-
Wigilia klasowa
Sebastian
Dzikowski -
Scenariusz lekcji:
"Rozum
+ doświadczenie = oświecenie (XVIII w.)"
(PDF)
Sebastian Dzikowski
-
Scenariusz lekcji wychowawczej: "Jak
nie zabłądzić w życiu?"
(PDF)
Sebastian Dzikowski
-
Realizacja ścieżki edukacyjnej – „Edukacja europejska” w Zespole
Szkół Nr 1 w Pile
(PDF)
Krystyna Bukowska -
AGRESJA U DZIECI
W MŁODSZYM WIEKU SZKOLNYM
(PDF)
Agata
Demczar -
Szkoleniowa Rada Pedagogiczna
Tworzenie dokumentów w
edytorze tekstu. Wysyłanie dokumentów z wykorzystaniem poczty
elektronicznej
(PDF)
Aleksandra Podgórska -
Dziecko zdolne w klasie szkolnej
(PDF)
Aleksandra Podgórska -
Jak nauczyć
dziecko myśleć? - wskazówki dla nauczycieli i rodziców
(PDF)
Aleksandra Podgórska -
Uczeń z
dysleksją w szkole
(PDF)
Małgorzata
Kalinowska
-
Analiza testu gimnazjalnego z języka
niemieckiego
(PDF)
Małgorzata
Kalinowska -
Scenariusz lekcji języka niemieckiego "Im Restaurant"
(PDF)
Julia Kamińska-Jachnik
-
Scenariusz ostatniej wywiadówki w roku szkolnym 2008/2009 w
klasie IIIa
(DOC)
Natalia Wieczorkowska -
Ćwiczenia śródlekcyjne
(DOC)
Paweł Disterheft
-
Scenariusz lekcji
historii "Liczymy lata, mierzymy czas"
(DOC)
Beata
Senska - Scenariusz lekcji matematyki "Powtórzenie wiadomości z działu:
Wyrażenia algebraiczne"
(DOC)
Beata
Senska - Scenariusz lekcji wychowawczej "Wizerunek idealnego
ciała-anoreksja, czyli samotność serca"
(DOC)
Część plików zapisana jest w formacie
PDF.
Do ich obejrzenia potrzebna jest
przeglądarka
Acrobat Reader
Można ją ściągnąć
tutaj
POWRÓT
Magdalena Michalska
Edukacja regionalna w
gimnazjum
Od początku
funkcjonowania gimnazjum zastanawiałam się, jak realizować ścieżkę regionalną
tak, aby młodzież była zadowolona, i żeby nie było to kosztem lekcji geografii.
Pomysł przyszedł w trakcie pisania programu ścieżki i po pięciu latach
intensywnej pracy mogę powiedzieć, że się udało!
W trakcie roku szkolnego gimnazjaliści otrzymują do realizacji dwa
zadania, po jednym w semestrze, na którego realizację mają około 2-3 miesięcy. W
każdym semestrze są to inne tematy, które wymyślam sama lub podsuwają mi je sami
uczniowie, gdyż to ich akurat interesuje. Podczas realizacji przypominam uczniom
o estetyce prac oraz takich elementach jak wstęp, zakończenie czy źródłach, z
których korzystali w trakcie tworzenia pracy. Uczniowie pracują w zespołach, ale
nie stronią od samodzielnego zmagania się z tematem. Na przestrzeni istnienia
gimnazjum trudność zadawanych tematów starałam się stopniować. Uczniowie klas
pierwszych wykonali już monografię ulicy, na której mieszkają oraz album o
pilskich pomnikach i ich historii. W tym semestrze będą poznawać dzieje miasta,
wykonując pracę "Piła dawniej i dziś".
Uczniowie klas drugich przygotowali w latach wcześniejszych opis
dzielnicy, w której mieszkają oraz pracę dotyczącą pilskich kościołów i to nie
tylko tych katolickich, a także ich historię. W drugim semestrze tego roku będą
pracowali nad albumem o pilskich gimnazjach. Natomiast najstarsi trzecioklasiści
opracowywali ambitniejsze tematy takie jak:" Region, w którym żyję i jego
problemy" czy " Gdzie pilska młodzież spędza wolny czas?", obecnie będą
pracowali nad opisem pilskich szkół ponadgimnazjalnych. Opis ten powstanie
przede wszystkim na podstawie wywiadów i ankiet lub rozmów, które przeprowadzą z
uczniami tych szkół.
Podczas czytania i oceny prac zauważyłam duże zaangażowanie twórców.
Prace są opatrzone rysunkami, planami, zdjęciami, wywiadami oraz różnego rodzaju
diagramami. Nauczyły one uczniów przede wszystkim zdobywania informacji oraz ich
przetwarzania, wyczuliły ich zmysły estetyczne. Już wiedzą, że praca napisana na
komputerze nie zawsze musi być ładna, często ta napisana odręcznie jest
ładniejsza i widać w niej większe zaangażowanie autorów. Podczas rozmów
uczniowie sami opowiadają o sposobach pozyskiwania informacji, których źródłem
są rodzice, dziadkowie czy różne instytucje. Wiem, że dzięki tym pracom
uczniowie lepiej znają swoją "Małą ojczyznę", potrafią kulturalnie zachować się
w urzędach, wiedzą, gdzie jest biblioteka i muzeum stanowiące wielkie skarbnice
wiedzy. Wreszcie komputer nie jest dla nich tylko zabawką do gry, ale
profesjonalnym narzędziem pracy, ułatwiającym pozyskiwanie i przetwarzanie
informacji. Dzięki tym pracom zacieśniają się bardziej związki rodzinne,
społeczne czy zawiązują bliższe przyjaźnie. Widzicie więc drodzy czytelnicy, że
nasi uczniowie bez problemu napiszą w szkole średniej monografię czy też na
studiach poradzą sobie z pracą licencjacką lub magisterską. Nie oburzajmy się
więc, kiedy do naszych drzwi zapukają młodzi ludzie, zbierając kolejne materiały
do pracy, tylko pomóżmy im poznawać zawiłe tajemnice dorosłego życia i historię
naszego grodu. W dorosłym życiu często o setki kilometrów stąd będą z
sentymentem wspominać swoje rodzinne miasto. A o to mi przecież chodzi - żeby
nie zapomnieli, skąd się wywodzą...
Prace uczniów zawsze są wnikliwie sprawdzane, uczeń otrzymuje informacje o
ewentualnych popełnionych błędach. Z doświadczenia wiem, że najwięcej braków
jest u pierwszoklasistów, natomiast już w następnych latach są one na wysokim
poziomie. Podczas wpisywania ocen omawiam jeszcze raz prace, często pokazuję
uczniom prace ich kolegów, aby pokazać różne sposoby prezentacji tematu. W tym
roku szkolnym prace oglądali także rodzice podczas zebrań na koniec semestru.
Młodzież, która opiekowała się wtedy wystawą, mówiła o dużym zainteresowaniu z
ich strony. Prace będą również prezentowane podczas Rejonowego Konkursu
Geograficznego, który odbywa się na terenie naszej placówki oraz Dni Patrona,
kiedy to wszyscy uczniowie będą mogli podziwiać swoje prace na wystawie pt."
Edukacja Regionalna w Gimnazjum." Zachęcam wszystkich nauczycieli do tego typu
pracy, ponieważ poza tematem uczeń ma wolną rękę w tworzeniu swojego dzieła,
czuje się kimś ważnym, kimś, z kim należy się liczyć, bo jest twórcą "Małej
Ojczyzny".
POWRÓT
Joanna Bednarz
TEMAT:
Klasyfikacja czworokątów – zebranie wiadomości.
CELE KSZTAŁCENIA:
Cel ogólny: umiejętność klasyfikacji czworokątów.
Cele szczegółowe:
-
uczeń zna rodzaje kątów, określa jakie kąty są w
danej figurze, umie nazywać czworokąty (prostokąty, kwadraty, romby,
równoległoboki, trapezy) oraz wymienia ich własności ze względu na boki i kąty
-
uczeń umie określić czworokąty kilkoma nazwami,
pogrupować czworokąty ze względu na boki i kąty.
-
uczeń może umieć określić zależności pomiędzy
czworokątami.
METODA:
Praktyczna
TYP LEKCJI:
Ćwiczeniowy
ŚRODKI DYDAKTYCZNE:
wycięte czworokąty, kartki z tabelkami (własności czworokątów), plansze, koperty
do diagramu, diagramy, krzyżówka,
PRZEBIEG
LEKCJI
I. Czynności
wstępne
1.
Sprawdzenie listy
obecności.
2.
Sprawdzenie zadania
domowego.
3.
Przypomnienie
wiadomości z lekcji poprzedniej.
II. Część główna
1.
Podanie tematu
lekcji.
Podział uczniów na grupy.
Zadanie 1
Przypomnienie wiadomości o czworokątach.
Każda z grup otrzymuje po dwa czworokąty i określa
je kilkoma nazwami. Przedstawia je pozostałym uczniom.
Zadanie 2
Uczniowie otrzymują kartki z
tabelkami-
załącznik nr 1
( niektóre cechy czworokątów).
Ich zadaniem jest uzupełnienie
tabelek odpowiednimi słowami TAK lub NIE. Pomocne przy rozwiązywaniu tego
zadania będą różne czworokąty, które każda z grup otrzymała -
załącznik nr 2
Na podstawie obserwacji i wniosków zostaje
uzupełniona tabela na tablicy.
Zadanie 3
Klasyfikacja czworokątów.
Uczniowie odczytują własność
czworokąta ukrytą w ponumerowanych kopertach-
załącznik nr 3-
i przypisują ją odpowiedniemu czworokątowi.
Po właściwym rozpoznaniu zostaje odsłonięta część
diagramu na tablicy.
Zadanie 4
Rozwiązywanie krzyżówki
podsumowującej wiadomości o czworokątach-
załącznik nr 4
III. Zakończenie
1.
Podsumowanie
wiadomości.
2.
Podanie pracy
domowej.
Uczniowie otrzymują karteczki z
zadaniem-
załącznik nr 5
POWRÓT
Dorota Sokołowska
PRZESTĘPSTWA INTERNETOWE – ZARYS PROBLEMATYKI
ETAPY ROZWOJU
Rozwój techniki
komputerowej, a wraz z nią błyskawiczny rozwój sieci internetowej, daje szereg
możliwości wykorzystania jej w różnych celach: profesjonalnym, rozrywkowym,
informacyjnym, jako medium komunikacyjne. Cybernetyczny kosmos, jak wiele innych
wynalazków technologicznych, jest niewątpliwie dowodem postępu technicznego
ostatnich lat, niesie ze sobą wiele udogodnień dla codziennego funkcjonowania.
Z drugiej strony, dostęp do szerokiego spektrum informacji zawartych w
cyberprzestrzeni może nieść pewne zagrożenia. Przestępczość związana z systemem
elektronicznego przetwarzania danych rozpoczęła się wraz z pojawieniem się
techniki komputerowej około1940 roku. Komputeryzacja była wykorzystywana do
sterowania rutynowymi czynnościami w gospodarce
i administracji na początku lat pięćdziesiątych. Jednakże dopiero w latach
sześćdziesiątych ujawniono pierwsze, a siedemdziesiątych poważniejsze wypadki
oszustw, sabotażu, a także szpiegostwa gospodarczego z wykorzystaniem
komputerów. W latach sześćdziesiątych rozpoczęło się masowe przetwarzanie
informacji danych osobowych przez tworzenie banków danych. Niemal równocześnie z
pojawieniem się w latach siedemdziesiątych otwartych systemów sieciowych
rozpowszechniły się ich nadużycia określane jako hacking. Upowszechnienie
komputerów osobistych w latach osiemdziesiątych spowodowało masowe zjawisko
sporządzania pirackich kopii programów, a rozwinięcie sieci bankomatów,
natychmiast skutkowało nadużyciami za pomocą kart magnetycznych. Zorganizowane
grupy przestępcze zaczęły wykorzystywać powszechność poczty elektronicznej,
mailboxów, ISDN, a także ścisłe powiązania między systemami przetwarzania
danych a telekomunikacją również do celów przestępnych zarówno kryminalnych,
jak
i gospodarczych, a nawet do perfekcyjnego zacierania śladów przestępstwa.
METODY PRZESTĘPCZEGO DZIAŁANIA
OSZUSTWO
Internet stwarza
wprost nieograniczone możliwości na dokonywanie oszustw. Powstały już nawet
wyspecjalizowane grupy przestępcze, których jedynym polem działania jest
Cyberprzestrzeń. Oszustwo w sieci jest integralnie połączone
z hackingiem komputerowym, jako elementem koniecznym do dokonania tego typu
przestępstwa.
Podstawowym
oszustwem jest posługiwanie się skradzionym wcześniej numerem karty kredytowej.
Typowa struktura gangu komputerowego, składa się
z wielu wyodrębnionych grup, z których każda ma inne zadanie. Pierwszym etapem
jest zawsze zdobycie koniecznych informacji. W tym celu dochodzi do
włamań do systemów informatycznych organizacji, dokonujących
jakichkolwiek transakcji
w cyberprzestrzeni. Spotyka się działania bardziej prymitywne - drobni
przestępcy, często bardzo młodzi ludzie, zbierają numery kart w sklepach czy
restauracjach. Dysponując numerem karty, dokonuje się zakupów w sklepach
internetowych, wypożycza samochody, a nade wszystko okrada banki, kasy i
ubezpieczycieli. Straty ponoszone przez te instytucje w wyniku cyberoszustwa są
wielokrotnie większe niż na skutek napadów i wymuszeń. Kolejnym rodzajem
oszustwa jest manipulacja programem. Polega na takim przygotowaniu programu i
„wszczepieniu" go do systemu, aby system wykonywał określone
czynności bez woli operatora. Typowym przykładem takiej działalności, jest
włamanie się do systemu bankowego
i podrzucenie programu „obcinającego" minimalne kwoty z rachunków bankowych
i przesyłanie ich na jedno konto. Ze względu na olbrzymia liczbę rachunków,
straty liczone są w milionach dolarów.
Innymi klasycznymi
oszustwami tego typu są fałszerstwa listy płac. Po włamaniu się do
systemu obsługującego taka listę, wstawia się „martwe dusze", osoby
nieistniejące, których pobory przelewane są na określone konto cyberprzestępcy.
Jest to działanie skomplikowane i wymagające już dużej wiedzy informatycznej.
Odpowiedzialność
karna za większość oszustw może wypływać z przepisów dotyczących klasycznego
oszustwa. Jednak coraz częściej zauważa się konieczność specjalnego uregulowania
tych kwestii.
HACKING - WŁAMANIE DO SYSTEMU KOMPUTEROWEGO
Jest to
najbardziej swoiste ze wszystkich przestępstw, które można popełnić
w Sieci. W większości cyberoszustw, cyberkradzieży, hacking jest elementem
koniecznym do ich zaistnienia. Typowymi sposobami stosowanymi przez hackerów
komputerowych są:
Ø „koń
trojański"
Ø „back door"
Ø „exploit"
Ø IP spoofing
Ø „sniffing"
„Koń trojański"
jest to program który pełni specjalne funkcje (przydatne dla hackera), udając
inny program. Przykładem może być tutaj podmieniony program logujący, który poza
tym że loguje użytkownika, zapisuje wprowadzone hasło do pliku, tak
aby później hacker z łatwością mógł je odczytać. Stosowane są także „konie
trojańskie", działające na zasadzie klient/serwer. Składają się one z programu
dzięki któremu można niejako „wydawać polecenia", oraz „sługi" - zainstalowanego
w obcym komputerze programu, wykonującego różnego rodzaju zadania.
„Back door"
dosłownie „tylne drzwi". Jest to program (często koń trojański) instalowany
głównie na serwerze, umożliwiający hackerowi dostanie się do niego
z ominięciem zabezpieczeń. Jest to bardzo często stosowana technika, za której
pomocą hacker może wielokrotnie powracać nawet na bardzo dobrze zabezpieczony
serwer, nie włamując się ponownie od początku.
„Exploit"
jest to program, który wykorzystuje różne dziury w systemach, mogący mieć wpływ
na ich działanie, zawieszać je lub nawet przejąć nad nimi kontrolę. Najczęściej
exploitem jest program dla Unixa lub Linuxa (czyli systemu operacyjnego nie tak
rozpowszechnionego jak Windows). Jednocześnie jest to często źródło
z którego każdy administrator lub hacker może się zapoznać z jego działaniem
i wykorzystać go do własnych celów. Dla Windows także istnieje wiele różnych
exploitów, lecz ustępują tym z innych systemów.
IP
spoofing jest
to bardzo skuteczna i często stosowana technika umożliwiająca podszycie się pod
inny komputer. Jest kilka jego odmian - można stosować odpowiednie
oprogramowanie na własnym komputerze, lecz także można odpowiednio podrzucić
program do obcego komputera, dzięki któremu zamiast do tego komputera,
informacje przekazywane będą do własnego. Do spoofingu należy także wysyłanie
poprzez otwarty port ICQ (program do komunikacji w Sieci) dowolnych informacji,
podając jako nadawcę cudzy numer identyfikacyjny.
„Sniffing"
dosłownie „wąchacz". Jest to niezwykle efektywna technika służąca do
podsłuchiwania pakietów pomiędzy komputerami. Dzięki niej można np. przechwycić
wysyłane i niezwykle istotne dane, np. hasła, kody dostępu itp. Sniffer
umieszczony
w odpowiednim miejscu w Sieci, staje się bardzo niebezpiecznym narzędziem
w rękach hackera.
Hacking
sam w sobie, można zdefiniować jako łamanie zabezpieczeń dla samej przyjemności
i satysfakcji pokonania barier technicznych. Nie zmienia to jednak faktu, że
integralność systemu jest zachwiana i mamy do czynienia z naruszeniem prawa. Nie
jest bowiem możliwe wyraźne oddzielenie hackingu nie powodującego żadnych
negatywnych skutków, od hackingu w efekcie którego powstaną szkody. Najbardziej
dobitnym przykładem takiego działania, jest sprawa grupki młodych niemieckich
hackerów, którzy włamali się do kilku amerykańskich systemów komputerowych,
a następnie sprzedali wiedzę uzyskaną podczas cybernetycznej podróży byłej
radzieckiej służbie wywiadowczej KGB. Sami „klasyczni hackerzy" twierdzą, że ich
celem nie jest nigdy spowodowanie szkody, lecz tylko zabawa. Dlatego wprowadzają
osobną kategorię „crackerów", którzy dokonują włamań aby uzyskiwać z tego powodu
korzyści. Właściwie to
dopiero działalność owych „crackerów" spowodowała, że zaczęto
bardzo poważnie podchodzić do bezpieczeństwa w Sieci.
Dyskusja nad tym
czy hacking powinien być spenalizowany, czy też nie, trwa nadal. Przeciwnicy
penalizacji hackingu utrzymują, że ograniczanie dostępu do
skomputeryzowanej informacji za pomocą zakazów karnych powoduje
niebezpieczeństwo nadmiernej kryminalizacji. Natomiast zwolennicy takiej
regulacji podnoszą przede wszystkim prawo użytkownika systemu do wyłącznego,
niezakłóconego i zapewniającego poufność zarządzania systemem informatycznym.
Ponadto nawet „nieszkodliwe" włamanie do systemu, powoduje wysokie koszty
usunięcia skutków działania hackera, choćby koszty odblokowania zawieszonych
programów i utrata w związku z tym danych.
Nie ulega
wątpliwości, że nie można pozostawić działania hackerów poza regulacjami
prawnymi. Obecnie w Internecie istnieją oficjalne (!) strony organizacji
hackerskich. Każdy może uzyskać tam pierwszy stopień wtajemniczenia, dowiadując
się w jaki sposób włamać się np. do banku i uzyskać pieniądze. Jakkolwiek nie
będzie rozwiązany sam problem hackingu, to takie działanie, z całą pewnością
można traktować jako podżeganie do popełnienia przestępstwa, a nawet pomocnictwo
w jego dokonaniu. Z punktu widzenia prawa karnego, zupełnie irrelewantne są
sformułowania, często obecne przy wchodzeniu na takie strony. Oto napis
widniejący przed wejściem na stronę hackera:
„Autor
strony nie odpowiada za ewentualne szkody wynikające z niewłaściwego użycia
zamieszczonych programów oraz opisów. Wszelkie materiały zamieszczone zostały
wyłącznie w celach edukacyjnych, a ich zadaniem jest naświetlić tematykę
związaną z hackerstwem i ochroną przed nim, ale nie mają służyć jako gotowe
instrukcje do włamań, ataków itp."
Od samych hackerów
możemy się też dowiedzieć, jak sami siebie definiują: Hacker to osoba
zafascynowana jakimś obiektem do takiego stopnia ze pragnie znać jego każdy
szczegół, oraz zasadę działania. Hacker komputerowy - to osoba zafascynowana
komputerami i wszystkim co z nimi jest związane. Pragnie znać bardzo szczegółową
zasadę ich działania, często po to, aby doprowadzać je do granic ich możliwości,
a czasami po to aby sprawić żeby robiły rzeczy, do których nie są specjalnie
przystosowane. Hackerzy bardzo uwielbiają manipulować i eksperymentować, przez
co pogłębiają swoją wiedzę na dany temat, stając się jeszcze lepszymi
specjalistami
w danej dziedzinie.
Obok hackerów i
„crackerów", w Sieci można też spotkać Phreakerów. Są to hackerzy systemów
telekomunikacyjnych, znający zasadę działania aparatów telefonicznych, central,
oraz doskonale orientujący się w działaniu systemów telekomunikacyjnych.
Wyszukują oni luki w działaniu tych systemów po to, aby wykorzystać je do swoich
celów, (np. do darmowego dzwonienia). Posługują się przy tym przede wszystkim
lukami, w źle zabezpieczonym systemie przekazywania wiadomości głosowych. W
momencie podłączenia się przez hackera z „automatyczną sekretarką", stwarza się
możliwość wykorzystania otwartej linii telefonicznej.
SABOTAŻ KOMPUTEROWY
Pojęcie „sabotażu
komputerowego" obejmuje swym znaczeniem takie zjawiska jak:
Ø wirusy komputerowe
Ø programy-robaki
Ø bomby logiczne
Wirusy
komputerowe to
programy, które po dostaniu się do komputera, błyskawicznie rozchodzą się do
innych programów i po pewnym czasie powodują olbrzymie szkody, często
nieodwracalne. Dostają się one do komputerów na wszelakie sposoby - przez dysk,
dyskietkę, bezpośrednio z Internetu, czy też przez E-mail. Jednak zawsze ukryte
są w jakimś programie, gdyż same będąc programem, muszą zostać otwarte, aby
mogły działać. Sam fakt, iż np. dostało się wirusa nie stanowi zagrożenia,
dopóki samemu nie wprowadzi się go do własnego systemu. Dlatego też
cyberprzestępcy coraz lepiej maskują swoją „broń". Wirusy posiadają zdolność
oddziaływania na dowolny element systemu komputerowego w szczególności:
¨ wyświetlania nietypowych obrazów na ekranie (rysunków, znaków albo napisów),
¨ zakłócania, zmieniania lub usuwania plików danych użytkownika (np. kasowania
danych, oznaczanie miejsc na dysku jako „uszkodzone”, przez co zmniejsza się
użyteczna przestrzeń dysku, uszkadzanie programów),
¨ zakłócania lub oddziaływania na porty komunikacyjne (np. wymiana bajtów
i zakłócanie danych w połączeniach modemowych, inicjowanie „fałszywych” połączeń
telefonicznych, zmiana położenia lub kierunku działania myszki),
¨ spowalniania pracy systemu komputerowego (np. modyfikowanie przerwań
sprzętowych),
¨ powodowania fizycznych uszkodzeń podzespołów systemu komputerowego.
Z każdym rokiem
wzrasta liczba i rodzaj wirusów komputerowych. Wirusy można podzielić na:
a) zdolne do rozmnażania się (samo kopiowania)
b) zdolne do przechwytywania programu gospodarza
podczas pracy i obejmowania kontroli nad systemem.
Wirus komputerowy
stał się bardzo niebezpieczna bronią w rękach osoby, chcącej sparaliżować system
komputerowy, a co za tym idzie - określoną dziedzinę życia. Wraz z coraz
większym rozwojem komputeryzacji, rozpowszechnianie wirusów komputerowych,
będzie stawało się coraz groźniejszym przestępstwem.
Już dziś,
większość służb specjalnych na całym świecie, obawia się pojawienia się
cyberterrorysty, który zamiast bomb, porywania samolotu - po prostu wprowadzi do
systemu niepozorny program, który w przeciągu kilkunastu minut będzie w stanie
unieruchomić całe państwo. Pierwsze doświadczenia z przestępstwami sabotażu
komputerowego polegającego na rozpowszechnieniu wirusa na olbrzymią skalę mamy
już za sobą.
26 marca 1999 roku
w wielu skrzynkach pocztowych na całym świecie pojawił się wirus nazwany
Melissa. Jego twórca skonstruował go w niezwykle przebiegły sposób. Pojawiał się
on jako załącznik do poczty elektronicznej, która przychodziła od znajomych z
którymi na co dzień prowadzona była korespondencja. Natychmiast po wejściu do
komputera, dołączał się ten wirus do pierwszych 50 adresów z listy adresowej.
Spowodował to lawinowy i nieprawdopodobnie szybki rozwój i rozprzestrzenianie
się wirusa. Otwarcie wiadomości zainfekowanej wirusem Melissa powodowało, że
wirus „zarażał" programy w najbardziej popularnym edytorze tekstów - Word. W
ciągu 5 dni wirus zaatakował w samych tylko Stanach Zjednoczonych ponad milion
komputerów osobistych.
1 kwietnia 1999
roku, członkowie specjalnego oddziału ds. przestępczości technologicznej z New
Jersey i agenci specjalni FBI, aresztowali podejrzanego
o stworzenie wirusa 31 letniego Davida Smitha. Ten przyznał się do zarzucanego
mu czynu. 9 grudnia 1999 roku Stanowy Sąd Najwyższy, a następnie Sąd Dystryktowy
orzekł najwyższą możliwą karę dla tego typu przestępstwa - 10 lat pozbawienia
wolności za przestępstwo stanowe i 5 lat pozbawienia wolności za przestępstwo
federalne, ponadto Smith będzie musiał zapłacić 400 tysięcy dolarów grzywny.
Straty na jakie oszacowano skutki Melissy, wyniosły ponad 80 milionów dolarów.
Prokurator Robert Cleary stwierdził, że wreszcie pokazano, iż wirusy komputerowe
to nie jest „gra" lecz poważne przestępstwo.
Po raz pierwszy
prawo karne, tak surowo zostało wykorzystane
w przestępczości internetowej.
Programy
- robaki -
pojawiają się w sieciach komputerowych, wykorzystując łączność między
komputerami i użytkownikami jako nośnik transmisji. Paraliżują one kolejne
warstwy systemu w celu przejęcia uprawnień administratora węzła sieciowego. Są
podobne do wirusa, ale wytwarzają swoje dokładne kopie w całości bez potrzeby
istnienia programu nosiciela. Po raz pierwszy pojawiły się w 1988 roku, kiedy
amerykański student zablokował ponad 6 tysięcy komputerów, w ciągu kilku dni.
Bomby
logiczne- to
program komputerowy realizowany w odpowiednim czasie lub okresowo w systemie
komputerowym, który określa warunki lub stany komputera ułatwiające dokonanie
czynów niedozwolonych. Może ona polegać na wprowadzeniu do systemu operacyjnego
komputera tajnych instrukcji (konia trojańskiego), które będą realizowane w
późniejszym czasie jako tzw. bomby czasowe.
Sabotaż
komputerowy, stanowi coraz większy problem, gdyż coraz większa część
społeczeństwa jest uzależniona od sprawnie działającego systemu
komputerowego. Na całym świecie powstały i powstają instytucje, mające
przewidywać i błyskawicznie reagować na przypadki cyberterroryzmu. Według
prognoz jednej z takich instytucji ze Stanów Zjednoczonych możliwe akcje
cyberterrorystyczne to np.:
Ø Cyberterrorysta rozmieści kilka skomputeryzowanych bomb w mieście, wszystkie
transmitują określony kod, który dociera do każdej z nich. Jeśli transmisja
zostanie przerwana, bomby zostaną symultanicznie zdetonowane
Ø
Cyberterrorysta będzie jednocześnie zręcznym hackerem dokona włamania do systemu
finansowego państwa. Grożąc jego całkowitym paraliżem, będzie wysuwał żądania
Ø
Cyberterrorysta zaatakuje system kontroli powietrznej i doprowadzi do zderzenia
dwóch samolotów pasażerskich, grożąc następnymi
Ø
Cyberterrorysta dokona zmian w komputerowych recepturach na podstawie których
produkowane będą lekarstwa (wystarczy choćby zmiana proporcji)
Ø Cyberterrorysta zmieni zasadniczo ciśnienie w gazociągach, powodując eksplozję.
Sieć komputerowa jest wprost wymarzonym polem działania dla terrorystów.
PRZESTĘPSTWA
POPEŁNIANE W INTERNECIE
Szczególną grupę przestępstw stanowią czyny, dla których Sieć nie jest
immanentnym medium, podmiotem „na którym” dokonuje się naruszenie prawa, jest
tylko narzędziem służącym rozpowszechnianiu. Należy tu wymienić:
Ø rozpowszechnianie treści rasistowskich
Ø rozpowszechnianie pornografii
Ø
handel
narkotykami i lekarstwami
Rozpowszechnianie treści rasistowskich
– już w latach osiemdziesiątych sieci komputerowe były wykorzystywane przez
grupy neonazistowskie takie jak: Ku-Klux-Klan, Ruch Oporu Białych Aryjczyków do
głoszenia swoich poglądów. Organizacje także publikowały w Internecie nazwiska
żydowskich „wrogów”,
z zachętą do stosowania przemocy. W Niemczech zarówno prawicowi jak
i lewicowi ekstremiści jako jedni z pierwszych zaczęli używać poczty
elektronicznej, aby usprawnić komunikację. Prawicowcy założyli sieć 10
mailbox-ów, zwanych „Thule-Network”, w której rozpowszechniali propagandowe
materiały. Bardzo szybko zaczęły powstawać gry komputerowe udostępniane
publiczności, których celem była dezintegracja mniejszości narodowych
i cudzoziemców. Na przykład w grze pt. „Meneger w obozie koncentracyjnym”
młodzież musiała decydować czy człowiek narodowości tureckiej pierwszy miał być
wysłany do pracy w kopalni, czy też natychmiast zagazowany. „Thule – Network”
zostało zlikwidowane dopiero pod koniec 1994 roku przez agencję
z Badenii-Wirttenbergii.
Rozpowszechnianie pornografii
– jest to jedno z najbardziej nagminnych zjawisk w dzisiejszym Internecie. Ze
względu na ogólną dostępność, Internet stanowi swoisty poligon doświadczalny dla
wszelkich pomysłów i sposobów zarabiania pieniędzy. Jednym z najlepszych
sposobów jest założenie popularnej strony, którą będzie odwiedzało wielu gości.
Pozwoli to na umieszczenie dużej ilości reklam, banerów, odnośników. Jedną z
największych widowni mają strony z zawartością stron pornograficznych. Problem
pornografii jest problemem zawsze wywołującym gwałtowne dyskusje. Nie wdając się
w nie, należy zauważyć, że w Internecie nie ma, jak na razie, możliwości
kontroli dostępu do stron pornograficznych. Nawet jeżeli przyjmiemy, że osoba
dorosła ma prawo oglądać co zechce (pod warunkiem, że nie jest pokazywane
przestępstwo), to obecnie nie da się zagwarantować zamknięcia dostępu przed
dziećmi. Nie ma bowiem sensownego systemu weryfikacji wieku.
Pornografia w Internecie istnieje w wielu postaciach: listy, dyskusje, zdjęcia,
przekazy „na żywo” poprzez kamery podłączone do komputera. O ile problem
„zwykłej pornografii” jest trudny do rozwiązania, to z całą pewnością na
błyskawiczną reakcję zasługuje problem pornografii z wykorzystaniem dzieci.
Jedną z najnowszych form rozpowszechniania pornografii w Internecie, jest
produkcja i dystrybucja zdjęć, w których nieletni zostali wygenerowani
komputerowo. Są tylko tworem grafiki komputerowej.
Pedofile znaleźli w Sieci warunki dokonywania i propagowania
przestępstw seksualnych z udziałem dzieci oraz szybki sposób dotarcia do
potencjalnych ofiar na całym świecie. Wykorzystują oni każdy sposób, by zbliżyć
się do swej ofiary – np. podają się za nastolatków w grupach dyskusyjnych,
przebywają w „chat-roomach” dla młodzieży. Nawiązują kontakt, który potem
przeradza się w zależność fizyczną, często niszcząc psychikę dziecka.
Handel narkotykami i lekarstwami
– obecni handlarze narkotyków coraz częściej używają Internetu, jako miejsca
przeprowadzania swoich transakcji. Wykorzystują do tego formułę sieci jako
„sklepu”. W Internecie możemy spotkać trzy rodzaje „aptek”:
a) Odpowiednik tradycyjnych aptek, w których wymagane jest przedstawienie ważnej
recepty od lekarza (w postaci faksu, lub w formie zeskanowanego
e-mailu) przed dostarczeniem wymaganego lekarstwa. Choć już tutaj pojawia się
problem, gdyż niektóre leki mogą być całkowicie legalne w jednym kraju,
a w innym mogą nie być dopuszczone do używania.
b) Apteki,
w których można za pośrednictwem Sieci uzyskać „diagnozę” będącą podstawą
uzyskania recepty i dostarczenia następnie leku, całkowicie bez fizycznego
kontaktu z lekarzem. Takie apteki zazwyczaj używają sieciowego kwestionariusza
lekowego, w którym „pacjent” opisuje swój stan zdrowia, obecnie używane leki i
historię choroby. Na tej podstawie lekarz wydaje „diagnozę”. Wielokrotnie może
stanowić próbę uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności karnej, poprzez
powoływanie się na wprowadzenie w błąd przez klienta, który będąc całkowicie
zdrowy chciał uzyskać określone lekarstwa.
c) Trzecią
kategorię stanowią apteki, gdzie bez jakichkolwiek formalności można zakupić
wszelkie lekarstwa. W tych przypadkach oferujący takie usługi, jest często
zupełnie nieznany, a ponadto wykorzystuje wszelkie możliwe sposoby aby ukryć
prawdziwe miejsce działania i utrudnić jego wykrycie. Tym sposobem handlarze
narkotyków znajdują miejsce działania, które jest doskonała okazją do
rozszerzenia terytorium ich działania.
POWRÓT
Małgorzata Gracz
SCENARIUSZ
ZAJĘĆ W ŚWIETLICY SZKOLNEJ
ZADANIA
WYNIKAJĄCE Z PROGRAMU ZAJĘĆ:
przygotowanie dzieci do
międzyszkolnego konkursu literackiego pt.„W krainie bajek”
PROWADZĄCA:
Małgorzata Gracz
TERMIN REALIZACJI:
świetlica szkolna
CZAS TRWANIA
ZAJĘĆ: 3 godziny
ŚRODKI DYDAKTYCZNE: baśnie Jakuba
i Wilhelma Grim
pt. „Jaś i Małgosia”,
„Kopciuszek”, „Czerwony Kapturek”, „Śnieżka”, baśnie Hansa Christiana Andersena
pt. „Królowa Śniegu”, „Calineczka”, baśń Aleksandra Puszkina pt. „O rybaku i
złotej rybce”, kartki, ołówki, nagrody za udział w quizie
FORMY PRACY:
praca indywidualna kierowana przez wychowawcę
METODY PRACY:
słowna, zadaniowa, aktywność własna uczniów
CELE:
Wiadomości
¨
ma ukształtowane pojęcie baśni
¨
zna autorów poznanych baśni
¨
bogaci zasób słownictwa
¨
zna treść wybranych baśni
¨
potrafi wymienić bohaterów poznanych
baśni
Umiejętności
¨
umie dokonać oceny zachowań bohaterów
baśni
¨
potrafi przyporządkować sceny do
właściwej baśni
¨
potrafi zachować kolejność wydarzeń
¨
dostrzega niezrozumiałe wyrazy w baśni
Postawy
¨
potrafi uważnie słuchać czytanej baśni
¨
docenia walory artystyczne baśni
¨
umiejętnie wyciąga wnioski
¨
umie odróżnić dobro od zła
¨
rozbudza zainteresowania litrackie
¨ rozwija spostrzegawczość
¨ przestrzega zasad zdrowej
rywalizacji
¨ zachowuje bezpieczeństwo w czasie
zabaw ruchowych
PRZEBIEG ZAJĘĆ:
Wstęp:Zapoznanie
dzieci z tematem zajęć.
I.
Zabawa „POLECENIA RUCHOWE”
Zabawa polega na prawidłowym
i szybkim reagowaniu na dwa, trzy lub cztery następujące po sobie polecenia
np.,,podskocz”, ,,podbiegnij do drzwi”, zapukaj trzy razy”, ,,wróć na środek
sali”. Po ich wykonaniu wychowawca wydaję drugą serię poleceń : ,, ukłoń się”,
„zawołaj hop-hop”, „obiegnij salę dokoła”.
II.Przypomnienie
poznanych na zajęciach baśni
Dzieci siadają
wygodnie,wychowawca przypomina tytuły poznanych baśni. Uczniowie koncentrują
uwagę , przypominają sobie treść czytanych wcześniej baśni, miejsca akcji, oraz
bohaterów baśni.
III.
Quiz wiedzy o zaprezentowanych baśniach
Dzieci otrzymują karteczki
, na których zaznaczą prawidłowe odpowiedzi . Wychowawca zadaje dzieciom pytania
. Dzieci zaznaczają numer pytania i prawidłową odpowiedź : A, B lub C.
PYTANIA:
1. Co utkwiło w sercu
Kaja?
A. okruch diabelskiego
lustra,
B.
strzała amora,
C.
smutek.
2.
O co
poprosił pierwszy raz rybak złotą rybkę?
A.
o
pałac,
B.
o
nowe koryto,
C.
o
złoto.
3.
Co
przywiózł ojciec Kopciuszkowi z jarmarku?
A.
piękne suknie,
B.
perły i drogie kamienie,
C.
gałązkę.
4.
Czym
zaznaczył Jaś drogę z domu do lasu?
A.
grochem,
B.
kamyki, okruszki,
C.
nić, patyczki.
5.
Kogo spotkał Czerwony Kapturek w lesie?
A.
wróżkę,
B.
koleżankę,
C.
wilka.
6. Jakie było ostatnie
życzenie żony rybaka?
A.
być
młodą,
B.
być
piękną,
C.
być
cesarzową.
7.
Kto
wyruszył na poszukiwanie Kaja?
A.
Gerda,
B.
babcia,
C.
Kolega.
8. Kto uratował babcię i
Czerwonego Kapturka?
A.
policjant,
B.
dziadek,
C.
myśliwy.
9.
Kto
pomógł Gerdzie uciec od zbójców?
A.
mała
cyganka,
B.
wróżka,
C.
krasnoludki.
10.
Jakie zadanie dała macocha Kopciuszkowi do wykonania by nie zdążył jechać z
siostrami na bal?
A.
wysprzątać cały dom,
B.
przynieść koszyk polnych kamyczków,
C.
wybrać soczewicę z popiołu.
11. Co przyniósł Jaś z
Małgosią z domku czarownicy?
A. perły i drogie
kamienie,
B. chleb i ciastka,
C. piękne stroje.
12. Jak zginął wilk?
A.
umarł ze wstydu,
B.
został zastrzelony przez myśliwego,
C.
utopił się w korycie.
13. W jaki sposób Królowa Śniegu porwała Kaja?
A.
zahipnotyzowała go,
B.
wrzuciła do worka,
C.
uprowadziła go przy pomocy sań.
14. Czym zatruła macocha Śnieżkę?
A.
gorset, grzebień, jabłko.
B.
jabłko, wino, miód.
C.
woda, chusta, grzebień.
15. Jaki zaczarowany przedmiot posiadała macocha
śnieżki?
A.
szkatułkę,
B.
lustro,
C.
poduszkę.
16. Skąd się wzięła Calineczka?
A.
została znaleziona w lesie,
B.
w
kapuście,
C.
w
kwiatku.
17. Czyją żoną została
Calineczka?
A.
duszka kwiatów,
B.
chrabąszcza,
C.
muchy.
18. Kogo uratowała Calineczka od śmierci?
A.
króliczka,
B.
jaskółkę,
C.
biedronkę.
19. Z czego była zbudowana
chatka Czarownicy?
A.
z
chleba, ciasta i cukru.
B.
z
marcepana, cukierków i galaretki.
C.
z
cegły, drewna i szkła.
20. Kto miał zostać
pierwszym mężem Calineczki?
A.
konik polny,
B.
kret,
C.
syn
ropuchy.
21. Kto pomógł Calineczce
gdy nadeszła zima?
A.
polna mysz,
B.
skrzaty,
C.
lis.
IV.
Rozstrzygnięcie quizu, rozdanie nagród
V.Gry
i zabawy na boisku szkolnym
Wyścigi desko rolek, skoki
przez sznur .
ZAKOŃCZENIE:
Po powrocie z boiska siadamy
w kręgu , rozmawiamy na temat zajęć. Dzieci mogą się wypowiedzieć : „Co im się
podobało, a co nie?”, „Kto zasłużył na czerwoną kropkę?”, „Czy quiz sprawiał im
trudności czy też nie?”
POWRÓT
Małgorzata Gracz
SCENARIUSZ
ZAJĘĆ W ŚWIETLICY SZKOLNEJ
HASŁO TYGODNIA:
Powitajmy wiosnę.
TEMAT ZAJĘĆ:
Malowanie pejzaży przyrody
ojczystej przy muzyce relaksacyjnej.
MIEJSCE
REALIZACJI: świetlica szkolna
CZAS TRWANIA
ZAJĘĆ: 3 godziny zegarowe
ŚRODKI
DYDAKTYCZNE: farby plakatowe, pędzelki, woda,
kubeczki plastikowe, odtwarzacz CD, płyta z utworami relaksacyjnymi CD. Albumy
malarstwa , płyta „Cztery pory roku”A.Vivaldiego.
FORMY PRACY:
praca indywidualna, kierowana przez wychowawcę.
METODY PRACY:
słowna, zadaniowa, aktywność własna uczniów.
CELE:
·
potrafi rozbudzić swoją wyobraźnię
·
rozwija swoje zainteresowania muzyką i malarstwem
·
potrafi się zrelaksować
·
przezwycięża swą nieśmiałość
·
umiejętnie odbiera dzieła sztuki
·
rozwija swą wrażliwość estetyczną
·
umiejętnie wyzwala swą ekspresję
plastyczną
PRZEBIEG ZAJĘĆ:
Wstęp: Wprowadzenie dzieci
do tematu zajęć. Swobodne wypowiedzi dzieci na temat hasła tygodnia „Powitajmy
wiosnę”.
1.
Zabawa ruchowa „BEREK SALONOWY”
Każde dziecko jest
berkiem. Biegając po sali, stara się dotknąć kolegę, a samemu uniknąć dotyku.
Można liczyć, ile razy udało się dotknąć kolegów.
2.
Zabawa w „MINY”
Dzieci dobierają się
parami, siadają naprzeciw siebie, podają sobie ręce i robią miny proponowane
przez prowadzącego np. jestem zdziwiona, smutna, zła, wesoła, boję się, cieszę
się itp.
3.
Szukamy koloru oczu
Leżymy w kole na
brzuchu . Prowadzący proponuje czynności. Chowamy głowę, podnosimy głowę, ile
jest w kole oczu brązowych. Powtarzamy to, ale dla oczu niebieskich, szarych,
zielonych.
4.
Słuchanie muzyki
Wychowawca proponuje
by dzieci położyły się w sposób dla siebie wygodny, zamknęły oczy i wyobraziły
sobie, że są same (muszą to powiedzieć cicho, wolno i ciepło). W pozycji leżącej
słuchamy muzyki relaksacyjnej utwór pt. „Wiosna” A.Vivaldiego. Słyszymy śpiew
ptaków , szum wody, szumiące liście na drzewach itp.
5.
Przeglądanie albumów malarstwa, zwrócenie uwagi na pejzaże polskich malarzy.
6.
Malowanie farbami
pejzaży ziemi ojczystej
Dzieci próbują malować to, o czym marzyły,
myślały i „widziały” w swojej wyobraźni słuchając utworu pt. „Wiosna”.
7. Porządkowanie sali, wystawa i omówienie
wykonanych prac
ZAKOŃCZENIE:
Dzieci siadają w
kole, mogą wypowiedzieć się „Jak czuły się słuchając muzyki?”, „Czy im się
podobało?”, „Czy sprawiało trudności przeniesienie tego co usłyszały z płyty CD
na papier?” itp.
POWRÓT
Maria
Pierścieniak
Kinezjologia edukacyjna
Metoda Dennisona-
Gimnastyka mózgu
Co to takiego?
To bardzo specyficzne ruchy , których wykonanie
aktywizuje i stymuluje odpowiednie obszary w mózgu, powodując zwiększanie
ilości połączeń nerwowych między prawą i lewą półkulą, dzięki czemu poprawia się
jakoś pracy mózgu jako całości. Mówiąc inaczej to program rozwoju ruchowego
(kinezjologii edukacyjnej), ukierunkowany na łatwe uczenie się dzieci i
stymulowanie ich rozwoju.
Jak to się dzieje, że opracowane ćwiczenia przez
Paula Dennisona są w stanie w dużym stopniu poprawić pracę mózgu? Dla
wielu osób takie stwierdzenie jest absolutnym zaskoczeniem. Otóż nasz mózg
bardzo precyzyjnie współpracuje z ciałem. Przez impulsy w układzie nerwowym
informacja dociera do wszystkich zakątków organizmu. Jednocześnie ośrodki
znajdujące się w lewej półkuli mózgu informują prawą stronę naszego ciała, a
ośrodki z prawej półkuli- kierują jego lewą półkulą. Gdy wykonujemy ruchy lewą
nogą, impuls nerwowy dociera do prawej półkuli; a w przypadku ruchu prawa ręką
dochodzi on do półkuli lewej. Jeśli natomiast na przemian wykonujemy ruchy lewą
nogą oraz prawą ręką i jesteśmy przy tym w stanie utrzymać równowagę , dochodzi
do szybkiego połączenia lewej i prawej półkuli. Tworzą się nowe połączenia
nerwowe, a stare już istniejące, udrażniają się i wzmacniają. W ten sposób
następuje lepsza integracja obu półkul mózgu.
W rezultacie jego część intuicyjna zaczyna
lepiej współpracować z częścią analityczną. W ten sposób nauka dla dzieci
„niewyuczalnych”, dyslektycznych czy nadpobudliwych przestaje być przyczyną
stresu i staje się łatwiejsza.
Co jest przyczyną zbyt
małej ilości połączeń nerwowych?
Wg doktora
Paula Dennisona jedną z przyczyn zbyt małej ilości połączeń nerwowych u
niektórych dzieci są ruchy naprzemienne nieprzerobione w dzieciństwie. Większe
ryzyko tych przypadłości występuje u dzieci, które rodziły się w wyniku
cesarskiego cięcia oraz tych, które mało raczkowały i zbyt szybko zostały
przesadzone do tzw. „chodzika”. Poród naturalny jest najlepszą szkoła ruchów
naprzemiennych, podobnie raczkowanie. Jeśli tego zabraknie, odpowiednia ilość
połączeń nerwowych w mózgu nie ma szansy się rozwinąć. W późniejszym wieku
prowadzi to do dysleksji i nadpobudliwości.
Ponad to dawniej dzieci instynktownie ćwiczyły
wiele zawartych w metodzie doktora Dennisona ruchów. Gra w klasy, skakanka,
jazda na hulajnodze i rowerze, toczenie obręczy i wiele, wiele innych- to
właśnie ćwiczenia ruchów naprzemiennych.
Gimnastykę mózgu powinni stosować właściwie
wszyscy. Ma ona pozytywny wpływ dosłownie na każdego, gdyż daje nam harmonijną
współpracę pomiędzy lewą i prawą półkulą mózgową. Szczególnie jednak znaczenie
gimnastyka mózgu posiada dla tych, u których współdziałanie obu półkul jest
zakłócone lub niepełne, czyli u dzieci mających problemy w uczeniu się. Dzięki
bardzo prostym ćwiczeniom niedostatki przy współpracy obu półkul mózgowych mogą
zostać prędko nadrobione, a trudności z uczeniem się szybko znikają. Dziecko
rozwija się bardzo harmonijnie, bez zahamowań i niepotrzebnych stresów.
Woda
jest czynnikiem energetyzującym , jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania
układu limbicznego.
Codziennie należy pić tyle szklanek wody ile
wskazuje wzór:
Wybrany
zestaw ćwiczeń gimnastyki mózgu.
|
ruchy
naprzemienne |
Dotykaj lewą
dłonią prawego łokcia i odwrotnie,
dotykaj lewą
dłonią prawego ucha i odwrotnie,
dotykaj lewą
dłonią prawego kolana i odwrotnie,
dotykaj lewym
łokciem prawego kolana i odwrotnie.
|
|
leniwe
ósemki |
Stań.
Wyciągnij przed siebie lewą rękę, zaciśnij pięść, a kciuk skieruj do
góry, rysuj kciukiem w powietrzu po kształcie położonej ósemki
(znaku nieskończoności) wodząc oczami za ręką- głowa nieruchomo.
Ruch zaczynaj zawsze w lewo do góry. Powtórz to samo prawą ręką,
a potem obiema rękoma jednocześnie.
|
|
krążenie
szyją |
Opuść nisko
głowę i wykonuj krążenia, zaczynając od lewej strony.
|
|
słoń |
Wyciągnij lewą
rękę w przód, grzbietem dłoni do góry, głowę połóż na ramieniu
wyciągniętej ręki, nogi w kolanach lekko ugięte, mały rozkrok. Rysuj
ręką w powietrzu obszerne leniwe ósemki (ucho przyklejone do
ramienia). Całe ciało prostuj. następnie to samo z prawą ręką.
Pamiętaj, że kierunek pisania w lewo do góry.
|
|
punkty na
myślenie |
Jedną ręką
masuj punkty (miękkie miejsca pod obojczykami z lewej i prawej
strony klatki piersiowej), a drugą rękę połóż na pępku.
|
|
sowa |
Jedną ręką
chwyć mocno mięśnie barku, głowę powoli odwracaj w lewo, a potem
w prawo, podbródek trzymaj prosto. Głową sięgaj maksymalnie w prawo
i w lewo, aby rozluźnić mięśnie szyjne.
Zrób wdech,
gdy głowa jest w skrajnym położeniu tu gdzie ręka trzyma ramię,
wydech w czasie obrotu głowy. Powtórz trzymając drugą ręką drugie
ramię. |
|
energetyczne ziewanie |
masowanie
stawu skroniowo - żuchwowego |
|
kapturek
myśliciela |
|
|
pozycja
Dennisona |
|
Bibliografia:
1.
Hannaford C., Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł’, Wydawnictwo Polskiego
Stowarzyszenia Kinezjologów we współpracy z Medyk Sp.z.o.o., Warszawa 1998
2.
Dennison P., „Kinezjologia edukacyjna dla dzieci. Podstawowy podręcznik
Kinezjologii Edukacyjnej dla rodziców i nauczycieli dzieci w każdym wieku.
Wydawnictwo Polskiego Stowarzyszenia Kinezjologów, Warszawa 2002.
Dennison P. i G.’ Wesołe ósemki”. Międzynarodowy Instytut Kinezjologii,
2002.
POWRÓT
Krystyna Bukowska
Technologie stosowane w
Internecie
Język HTML jako język Internetu
HTML to język znakowy (język
znaczników – z angielskiego „tag”), a nie język
programowania.
HTML to skrót od Hyper Text Markup Language.
Można zastosować go do tekstu,
grafiki, dźwięku i plików filmowych oraz innego typu informacji elektronicznej.
Można używać tego języka do formatowania i łączenia dokumentów, bez względu na
typ komputera na którym został utworzony plik oryginalny.
Dlaczego to jest
takie ważne? Jeżeli piszemy tekst używając swojego ulubionego edytora tekstu i
wyślemy go do osoby nie posiadającej takiego programu,
to na pewno nie odczyta naszego dokumentu. Dotyczy to również innych typów
plików zawierających na przykład arkusze kalkulacyjne czy bazy danych. Zamiast
używać zastrzeżonego kodu programowania, który może być zinterpretowany tylko
przez specyficzne oprogramowanie, stosujemy HTML, otwarty tekst, który może
przeczytać dowolna przeglądarka sieci Web lub prosty edytor tekstu. HTML używa
predefiniowanych poleceń, aby określić wygląd poszczególnych części dokumentu.
Te polecenia to tzw. znaczniki (polecenia używane do określenia wyglądu
poszczególnych części dokumentu HTML. Najczęściej występują parami, otaczając
czy zamykając definiowany tekst) , zdefiniowane przez
konsorcjum World Wide Web
( Konsorcjum World Wide Web
(W3C) Członkowie tej grupy rozwijają protokóły tworzące WWW. Obecnie W3C ma 180
członków, organizacji rządowych, komercyjnych i akademickich z całego świata).
Język znakowy taki
jak HTML ma jeszcze jedną ważną cechę, kiedy udostępnia informacje na duże
odległości: oddziela tekst od jego formatu. To oznacza, że informacje otrzymamy
znacznie szybciej, ponieważ komputer (używając przeglądarki sieci Web)
interpretuje format otrzymanej strony.
Komputer ma
zainstalowaną przeglądarkę sieci Web, taką jak Internet Explorer lub Netscape Navigator. Kiedy szukamy
informacji w Internecie, nasza przeglądarka musi znaleźć komputer na którym są
one przechowywane. Używa do tego celu protokołu HTTP.
Komputer lub serwer trzymający te informacje wysyła do naszego komputera nową
stronę sieci Web (jako plik z otwartym tekstem), korzystając z tego samego
protokołu HTTP. Nasza przeglądarka przechwytuje stronę i interpretuje tekst
oraz znaczniki HTML, aby pokazać nam formatowanie, grafikę, oraz całą treść.
HTTP nie jest jedynym protokołem używanym w Internecie. Każdy protokół jest
wykorzystywany do określonej usługi sieciowej, takiej jak poczta elektroniczna
lub transfer plików. HTTP został zaprojektowany jako kombinacja wielu
protokołów sieciowych.
Aby zobaczyć jak wygląda HTML i
nauczyć się większości jego podstawowych znaczników, spójrzmy na bardzo prosty
dokument HTML. Na Rysunku 1 widać prostą stronę sieci Web w oknie
Notatnika Windows.

Rysunek 1 Strona sieci Web
Każdy dokument HTML musi zaczynać
się znacznikiem <html> i kończyć innym
znacznikiem z tej pary </html>. Dodatkowo,
zawiera on trzy inne pary znaczników, które powinny znaleźć się w każdym dokumencie
HTML.
·
Znaczniki
<head> i </head>
są używane do wskazania informacji o samym dokumencie..
·
Znaczniki
<title> i </title>
są używane do umieszczania tytułu na pasku tytułowym okna przeglądarki. Pasek
tytułowy, znajduje się w górnej części okna aplikacji, gdzie pojawia się nazwa
tej aplikacji.
·
Znaczniki
<body> i </body> zamykają tekst, który znajdzie się na stronie
HTML.
Wszystkie dokumenty HTML są podzielone na dwie
części – część nagłówkową (head)
i część główną (body – ciało). Ponieważ
tytuł jest informacją o dokumencie, znaczniki <title>
i </title> są umieszczone wewnątrz znaczników
<head> i </head>.
Na Rysunku 2 przedstawia pierwszą stronę
sieci Web wyświetloną w przeglądarce Internet Explorer.
Pasek tytułowy zawiera tekst umieszczony między znacznikami <title> i </title>, a w
oknie przeglądarki widać tekst umieszczony między znacznikami <body> i
</body>.

Rysunek 2 Pierwsza strona w sieci Web wyświetlona w
przeglądarce Internet Explorer
Przeglądarki stron sieci Web interpretują polecenia
HTML. Chociaż wszystkie polecenia są takie same, nie wszystkie przeglądarki
interpretują je w ten sam sposób. Niektóre, takie jak Lynx,
mogą wyświetlać tylko tekst mimo, że autor dodał do
dokumentu grafikę. Niektóre starsze przeglądarki nie rozumieją nowszych poleceń
HTML 4 i mogą wyprodukować błędy zamiast tekstu. Co więcej, część nowych
przeglądarek umożliwia serfującym po sieci ustalenie
które okno wyświetli preferowany rozmiar, czcionkę czy kolor przeglądanych
stron, mimo, że ustawienia te są różne od tego co zaproponował autor danej
strony internetowej.
Większość stron sieci Web będzie
wyglądała tak samo lub prawie tak samo w każdej przeglądarce niezależnie od
systemu komputerowego – PC, Macintosh lub Unix.
Internet oferuje projektantom
stron internetowych możliwość oglądania swojej pracy w różnych przeglądarkach.
Witryny sieci Web takie jak Web Site Garage (www.websitegarage.com) pokażą dokładnie jak
strona zostanie zinterpretowania przez każdą przeglądarkę. Można użyć tych
informacji do przebudowania dokumentu HTML w taki sposób by większość ludzi
oglądała go w odpowiednim formacie.
XML i przyszłość Internetu
Pierwsza euforia Internetu minęła
i firmy zaczęły szukać nowych sposobów rozpowszechniania informacji.
Słysząc to wołanie o pomoc, konsorcjum World Wide Web
zaproponowało eXtensible Markup
Language (XML), język bardziej elastyczny, który może
być używany przez tych, którzy potrzebują rozszerzenia możliwości HTML.
Aby zrozumieć XML trzeba
przypomnieć sobie co to jest HTML. HTML to język
znakowy (język znaczników), który używa pre-definiowanych
znaczników do opisania struktury dokumentu pod względem akapitów, nagłówków,
formatowania, informacji typu meta itp. XML idzie
trochę dalej. Tutaj znaczniki zamiast opisywać strukturę dokumentu, określają
znaczenie dowolnego wyrazu w akapicie. Oba znakowe języki używają arkuszy
stylów do zdefiniowania formatu każdego znacznika. Z XML’em
zetkniemy się przeglądając zasoby sieci Web, ale jest on jeszcze w fazie rozwoju
i na pełne jego wykorzystanie musimy jeszcze poczekać.
2. Aktywne strony sieci Web
Zwykłe strony HTML są określane
jako statyczne. Wszyscy goście będą oglądali w swoich przeglądarkach to samo.
Aplikacje sieci Web i skrypty pozwolą stronom
zmieniać się dynamicznie. Można używać tych technik do tworzenia elementów
ekranu, które będą się zmieniały
w
zależności
od akcji, na przykład kliknięcie myszą.
Najbardziej popularne sposoby
umieszczania elementów aktywnych na stronach sieci Web to:
Tabela nr 2
Skrypty i aplikacje
Technika Przeglądarka Komentarz
ActiveX Microsoft ActiveX
działa w Netscape z tzw.
Internet Explorer plug-in
DHTML wszystkie Microsoft
i Netscape nie zgadzają się
co do wdrażania DHTML. Aby zadowolić
wszystkich, trzeba utworzyć dwa rodzaje kodu.
Java wszystkie Platforma niezależna i
może być
używana do tworzenia złożonych aplikacji.
JavaScript wszystkie Działa na wszystkich
przeglądarkach
może być przywołana ze zwykłej strony
HTML, jest mnóstwo przykładów, które można umieścić na swoich stronach sieci Web.
VBScript IE Łatwiejszy do
nauki, ale działa tylko
z Internet Explorer.
ASP (Active
Server Pages) wszystkie Technologia dedykowana głównie dla
serwerów WWW firmy Microsoft, kod ASP jest
uruchamiany i interpretowany na serwerze i wysyłany do przeglądarki w postaci
HTML
PHP (Personal
Home Pages) wszystkie Skrypty PHP są także uruchamiane
i interpretowane na serwerze sieci
Web oraz wysyłane do przeglądarki
w postaci kodu HTML
Technologia Flash wszystkie z Doskonała do tworzenia
odpowiednim plug-in interaktywnych elementów i animacji
Java i ActiveX
Java i ActiveX
są używane do tworzenia aplikacji sieci Web. Zarówno Java (produkt firmy Sun Microsystems)
jak i ActiveX (produkt Microsoftu) są platformami
niezależnymi – to znaczy, że komputery PC, komputery typu Macintosh i systemy
UNIX potrafią interpretować polecenia aplikacji. ActiveX
działa tylko w przeglądarce Internet Explorer; aby
zagwarantować użytkownikom właściwe wyświetlanie swoich stron, należy postąpić
tak jak większość autorów stron sieci Web – poprzedzić każdą aplikację
ostrzeżeniem, że jeżeli odwiedzający nie „ściągnie” sobie właściwej
przeglądarki, nie będzie mógł oglądać strony.
Java i ActiveX
to rodzaj programowania zorientowany obiektowo (object-oriented).
Idea tego jest taka, że każdy kawałek kodu powinien być traktowany jako
oddzielna jednostka, która może być używana wielokrotnie w wielu środowiskach,
łącznie
z siecią Web.
Oba elementy mogą być osadzone na
stronach sieci Web przy użyciu specjalnego znacznika HTML
<object>. W HTML ten <object> może być obrazkiem, aplikacją lub innym
dokumentem HTML, w zależności od użytych atrybutów. W pierwszym przykładzie
zastosowano aplikację Java, a w drugim aplikację ActiveX (ActiveX control).
<object
codetype=”application/java-archive”
codebase=http://www.mojastrona.com/aplikacje/
classid=”java:test.program.start”>
</object>
<object codebase=http://www.mojastrona.com/aplikacje/
data=”test.activex.program”>
classid=”CLSID:613C8CCE-1FF8-41CF-A3DB-052336C14002”
</object>
W pierwszym przykładzie, atrybut classid jest
nazwą tzw. apletu Java (Java applet), który jest
przywoływany przez znacznik <object>. Te same
informacje pojawiają się w atrybucie data
dla programów ActiveX. W obu przykładach atrybut codebase wskazuje
na katalog w którym znajduje się aplikacja. Atrybut codebase nie jest
konieczny; zamiast tego cały URL może być umieszczony w atrybutach classid (dla Java) i data (dla
ActiveX).
Atrybut ActiveX
classid wymaga wyjaśnienia.
Ciąg liter i liczb w rzeczywistości reprezentuje URL, tak
więc program ActiveX, który chcemy umieścić na
swojej stronie internetowej, też będzie wyposażony w odpowiednie informacje
classid
JavaScript
i VBScript
Skrypty to inny, łatwiejszy sposób programowania.
Skrypty mogą być dodane do dokumentu HTML przy użyciu znacznika <script>. Ten znacznik może pojawić się
w nagłówku (<head>) lub części głównej dokumentu
(<body>), ale zwykle dodawany jest do znacznika <body>.
Skrypt może być umieszczony w
oddzielnym dokumencie, który jest przywoływany przez znacznik <script> (tak jak zewnętrzny arkusz stylu
do którego odwołuje się znacznik <style>). Może być także
umieszczony wewnątrz znaczników <script>
w tym samym dokumencie HTML. Decyzję należy podjąć, w zależności od tego jak
często planujemy użycie danego skryptu. Jeżeli ma się pojawić tylko na jednej
stronie, najlepiej dołączyć go do dokumentu. Jeżeli planujemy użycie skryptu na
więcej niż jednej stronie, należy umieść go w oddzielnym pliku, nie będziemy
musieli wykonywać duplikatu na kolejnej stronie..
<script
type=”text/vbscript”> tu wprowadź swój skrypt</script>
<script
type=”text/javascript”
src=http://www.mojastrona.com/skrypty/skrypt.jss></script>
Atrybut src (source-źródło)
jest wymagany tylko przy skrypcie umieszczonym
w oddzielnym pliku, a atrybut type musi
występować zawsze. Ten atrybut przekazuje informacje przeglądarce o języku
użytym w skrypcie: text/javascript,
text/vbscript lub text/tcl. Jeżeli stosujemy ten
sam język do tworzenia skryptów w całym dokumencie HTML, można dodać znacznik
<meta> definiujący typ skryptu dla całego dokumentu. Znacznik
<meta> znajduje się wewnątrz znacznika <head>
i przekazuje informacje przeglądarce o danym dokumencie.
<meta http-equiv=”Content-Script-Type”
content=”typ”>
Rysunek 3 Strona
HTML z przykładem kodu JavaScript, który tworzy
interaktywne menu
DHTML
DHTML to akronim do Dynamiczny
HTML. DHTML łączy w sobie elementy (HTML, arkusze stylów i skrypty) po to
by tworzyć interaktywne strony sieci Web. Niestety
firmy Microsoft i Netscape oraz konsorcjum W3C nie
mogą dojść do porozumienia w sprawie używania tego języka.
Microsoft i Netscape
zgadzają w tym, że DHTML powinien pozwolić na zmiany
w wyglądzie strony po załadowaniu się jej w przeglądarce. Zgadzają się również,
że DHTML powinien pozwalać autorom na lokowanie
dowolnych elementów HTML na stronie.
Microsoft i Netscape
osobno rozwijały kody swoich przeglądarek, tak by mogły one osiągnąć pewien typ
interaktywności. Używając standardów kodowania Microsoftu, użytkownicy
przeglądarki Netscape mogą nie widzieć elementów
dynamicznych strony. To samo dotyczy standardów kodowania Netscape.
Ta różnorodność oznacza, że konstruktorzy stron muszą zignorować dużą część
użytkowników lub zastosować podwójny kod na swoich stronach, aby uniknąć tego typu
problemów.
Jeden z ciekawszych przykładów
dynamicznej strony sieci Web to witryna firmy Matrox
(www.matrox.com).
Strona zmienia się w zależności od położenia wskaźnika myszy.
Rysunek
4 Strona sieci Web firmy Matrox
Active Server Pages (ASP)
narzędzie do
tworzenia dynamicznych stron WWW
Activer Server Pages
jest skryptowym środowiskiem programistycznym zintegrowanym z Microsoft IIS(Internetowe usługi informacyjne), które możesz
z łatwością wykorzystać do tworzenia zarówno prostych, dynamicznych stron WWW,
jak i zaawansowanych aplikacji opartych o bazy danych, dla których interfejsem
użytkownika będzie przeglądarka internetowa.
ASP jest
standardowo dostępne (instaluje się automatycznie) z IIS 4.0, można je także zainstalować jako
dodatkowy komponent dla IIS 3.0.
Strony ASP są kompozycją elementów języka HTML, tekstu i komend języka skryptowego. Wykonywane są w całości
na serwerze WWW (tzw. server-side scripting),
więc gdy użytkownik klika w przeglądarce na link do
strony ASP, serwer przetwarza
polecenia skryptu (uwzględniając ewentualne przekazane parametry)
i wysyła do przeglądarki gotową stronę zawierającą już tylko “czysty” format HTML.
Dzięki temu cały ciężar przetwarzania pozostaje na serwerze, gdzie dodatkowo
przy wykorzystaniu mechanizmów ActiveX, skrypty ASP
mogą komunikować się z bazami danych oraz wykonywać inne zadania wymagające
dużej mocy lub centralnego przetwarzania.
Standard ActiveX Scripting, na którym oparte jest ASP,
nie definiuje jednej konkretnej składni języka. Osoby znające Visual Basic lub Java, mogą z łatwością rozpocząć
tworzenie stron ASP, gdyż
interpretery tych dwóch języków w swej wersji skryptowej (VBScript i JScript) są dostępne standardowo
po instalacji ASP. Niezależni
producenci dostarczają także interpretery dla takich popularnych składni
skryptowych, jak PERL
i REXX.
Znajomość składni języka stron WWW
(HTML) jest niezbędna do tworzenia
skryptów ASP, ponieważ to właśnie
przeglądarka jest interfejsem użytkownika i wszelkie informacje przekazywane
użytkownikowi muszą być przygotowywane tak, jak tradycyjne strony WWW.
Prosty przykład:
Fragmenty skryptu ASP zawiera się w treści strony w ogranicznikach : <% %>
<html>
<head>
<title>Strona przykładowa 1</title>
<body>
<%For A=2 To 4%>
<font face=”Courier” size=”<%=A%>”>Rozmiar czcionki :
<%=A%></font><br>
<%Next%>
</body>
</html>
PHP
PHP jest
to język skryptowy wykonywany, podobnie jak ASP po stronie serwera (server-side),
a nie po stronie użytkownika (client-side), więc nie
jest zależny od
rodzaju przeglądarki, czy od systemu operacyjnego (jak wiemy różne elementy
mogą być odmiennie wyświetlane na różnych przeglądarkach), tylko od
oprogramowania serwera. Wszystko to połączone z stosunkowo dużą łatwością
obsługi i ogromnymi możliwościami sprawia, że PHP staje się bardzo dobrym
konkurentem innych server-side'owych języków.
Pliki stron WWW zawierających skrypty PHP mogą mieć różne rozszerzenia
w zależności od konfiguracji serwera. Najczęściej stosowane to: *.php,
*.php3, *.php4 *.phtml.
Skrypty PHP (obecnie Hypertext Preprocessor)
wykonywane są po stronie serwera, ale umieszczane bezpośrednio w kodzie strony.
Serwer interpretuje kod PHP
i przekazuje przeglądarce stronę WWW bez wstawek PHP. Kod PHP umieszczany jest
na stronie za pomocą następujących znaczników:
·
<?php i ?>
·
<?
i ?>
·
<script language=php> i
</script>
·
<%
i %>
Oto przykładowy skrypt PHP:
<html>
<head>
<title>Skrypt PHP</title>
</head>
<body>
<?
/* skrypt PHP
drukowanie aktualnej daty */
$aktualna_data = date("d-m-Y");
// pobieramy datę do zmiennej
echo("Dziś jest $aktualna_data"); //
drukujemy linię
#koniec drukowania aktualnej daty
?>
</body>
</html>
Technologia Flash
Flash rozpoczął swoje istnienie pod
nazwą FutureSplash Animator. Było to program do
tworzenia i animowania grafiki wektorowej. W 1997 roku firma Macromedia przejęła program FutureSplash
zmieniając jego nazwę na Flash. Flash
od początku był promowany jako narzędzie do tworzenia grafiki sieciowej. Jednak
zalety programu mogą docenić nie tylko webmasterzy.
Filmy Flasha mogą być eksportowane do innych
formatów, takich jak np.
AVI czy QuickTime.
Można także tworzyć projektory i
publikować filmy na nośnikach danych np. na CD-ROM-ach.
Jednak najczęstszym zastosowaniem Flasha jest
tworzenie grafiki internetowej. Flash jest edytorem
grafiki wektorowej. Zaletami tego typu grafiki są: mały rozmiar pliku (szybko
przesyłany przez sieć) oraz możliwość skalowania bez utraty jakości
i właściwych proporcji np. przy zmianie wielkości okna przeglądarki. Inną
zaletą Flasha jest to, że wykorzystuje on streaming (strumieniowe przesyłanie danych), co pozwala na
wyświetlenie niektórych informacji strony bezpośrednio podczas transmisji,
kiedy dalsze informacje są dopiero przesyłane. Program pozwala także na
importowanie grafiki wektorowej z innych programów, w celu jej animacji we Flashu. Przy jego pomocy można nie tylko tworzyć animacje,
ale też elementy interaktywne np. przyciski i menu. Posiada także narzędzie do
tworzenia kodu HTML, które pozwala na połączenie wszystkich elementów w jedną
całość (stronę WWW). Projektowanie odbywa się w specjalnym edytorze, ale
bardziej zaawansowane animacje kreuje się wykorzystując specjalnie wbudowany
język Action Script, który
jest doskonałym uzupełnieniem programu Macromedia Flash.
Podsumowując, Flash jest doskonałym narzędziem dla
początkujących (pozwala na łatwe tworzenie prostych elementów - również
interaktywnych) jak i dla profesjonalistów (zawiera unikalne narzędzia
rysownicze oraz pozwala zastosować zaawansowaną interakcję pozwalającą na np.
pozyskiwanie informacji od użytkownika przez edytowalne pola tekstowe- Action Script).
Narzędzia autorskie stron sieci Web
Sieć Web to bardzo wizualne
medium, a wpisywanie kodu HTML w edytorze tekstowym nie jest wizualnie
stymulujące. Bardzo łatwo zapomnieć o kreatywności, ponieważ mocno
koncentrujemy się na używaniu właściwych znaczników HTML we właściwych
miejscach.
Narzędzia autorskie stron sieci
Web wyposażone są w wiele „fajerwerków” i przy ich pomocy można wykonać bardzo
szybko profesjonalnie wyglądającą witrynę. Na przykład, FrontPage 2000
wyposażony jest w
60 gotowych szablonów, które da się wykorzystać do tworzenia swoich stron.
Program Dreamweaver ma rozszerzenia wspomagające
arkusze stylów (CSS). Można bardzo łatwo tworzyć deklaracje arkusza stylu i
zastosować je do innych stron witryny.
Microsoft FrontPage 2000
Program ten zawiera wszystkiego po
trochu. Posiada elementy do zarządzania witryną, gotowe schematy stron
internetowych, zaawansowane cechy takie jak ruchome przyciski oraz interfejs
wyglądający jak skrzyżowanie Microsoft Word
z Eksploratorem Windows. Rysunek 5 pokazuje
przykładową stronę we FrontPage 2000.
Rysunek 5 Przykładowa strona w
programie FrontPage 2000
Oprócz tego, że FrontPage posiada
interfejs przyjazny dla większości użytkowników, zawiera duży wybór kreatorów
stron sieci Web, które posłużą do zdefiniowania typu witryny i typu stron.
Wybieramy gotowy projekt a program utworzy wszystkie strony i doda elementy nawigacyjne z
odpowiednimi hiperłączami.
Rysunek
6 Widok Nawigacja (Navigation)
w programie FrontPage 2000
Widok Navigation (nawigacja) programu
FrontPage robi wrażenie. Można tu dodać, usunąć lub przestawić strony w swojej
witrynie, a program automatycznie zaktualizuje menu nawigacyjne (zobacz Rysunek
6).
W tym widoku można dodawać, usuwać i
przestawiać strony.
FrontPage jest dobrze zintegrowany
z innymi programami pakietu Office 2000, takimi jak Word, Excel czy Access. Można utworzyć stronę w Wordzie i zapisać ją
w witrynie FrontPage Web oraz zastosować jeden z gotowych szablonów FrontPage
bez utraty oryginalnego formatowania.
FrontPage wspomaga także
interaktywność bazy danych. Jest w stanie utworzyć
i zainstalować formularz bazy danych Accessa.
Obszerne paski narzędzi, dodatkowe menu, menu podręczne ułatwiają rozszerzanie
zawartości bez zaśmiecania okna edycyjnego. Okno FrontPage pozwoli na
podejrzenie kodu źródłowego HTML swojej strony (zobacz Rysunek 7).
Rysunek
7 Podgląd źródła HTML w programie FrontPage.
Dla każdej strony lub całej witryny sieci Web wybieramy
przeglądarkę (Internet Explorer lub Netscape) oraz
wersję przeglądarki dla której chcemy tworzyć projekt. Jeżeli wybierzemy wersję
2 programu Netscape, FronPage
będzie kontrolował proces tworzenia, tak że zostanie
wykluczone nieumyślnie użycie opcji, z którą nie poradzi sobie ta wersja
przeglądarki.
Więcej informacji o FrontPage 2000
znajdziemy w witrynie firmy Microsoft po polsku:
www.microsoft.com./poland
FrontPage dostarcza kilka
zaawansowanych komponentów stron internetowych takich jak menadżer banerów, licznik gości (hit counter),
ruchome przyciski. Większość
z tych cech
wymaga tzw. rozszerzeń dla FrontPage Server.
Macromedia Dreamweaver
2.01
Dreamweaver nie posiada pakietu gotowych
szablonów lub kreatorów, nie ma także interfejsu podobnego do Microsoft Word.
Trochę denerwujące mogą być
wszechobecne ruchome paski narzędzi; jednocześnie te paski narzędzi oferują
mnóstwo różnych sposobów poprawiania tworzonych.
Po zaprojektowaniu strony tworzymy
szablon, którego da się później użyć do budowania innych stron w witrynie. Co
więcej, jeżeli zmodyfikuje się szablon, Dreamweaver
automatycznie uaktualni strony utworzone na jego bazie. Można
użyć jednego z okien służącego do wprowadzania deklaracji arkusza stylu i
przechowywać te style na innych stronach, do których można się później odwołać.
Okno witryny (Site
window) umożliwia zarządzanie całą witryną. Dreamweaver nie zachowuje formatowania plików importowanych
z edytorów tekstowych, ale współpracuje znakomicie z plikami HTML. W
odróżnieniu od programu FrontPage, Dreamweaver nie
tworzy automatycznie systemu nawigacyjnego.
Jedną z ciekawszych cech programu
jest tzw. Object palette
(paleta obiektów). W jej skład wchodzą cztery panele opisane poniżej. Panele te
pozwalają na łatwe umieszczanie obiektów na swojej stronie .
·
Panel
Common (powszechny) zawiera najczęściej używane
obiekty, takie jak obrazki, tabele, linie poziome, warstwy i obiekty
multimedialne.
·
Panel
Forms (formularze) zawiera przyciski do tworzenia
formularzy i wstawiania pól formularzy.
·
Panel
Head (nagłówek) zawiera obiekty dodawane do nagłówka
<head>, takie jak znaczniki <meta> i <title>.
·
Panel
Invisibles (niewidzialne) zawiera przyciski do
tworzenia obiektów, które nie są widzialne w oknie dokumentu, na przykład,
znaczniki kotwice
<a name=”nazwa”> i komentarze.
Dreamweaver przoduje w zaawansowanych cechach
HTML i standardach XML. Potrafi sprawdzić stronę pod
względem kompatybilności z różnymi wersjami przeglądarek.
W odróżnieniu od FrontPage, Dreamweaver nie wymaga specjalnych rozszerzeń serwera.
Inne popularne narzędzia do
tworzenia stron internetowych.
FrontPage i Dreamweaver
nie są jedynymi narzędziami autorskimi stron sieci Web.
Oto lista innych programów wraz z łączami, zrecenzowana przez PC Computing:
·
Adobe PageMill –
www.zdnet.com/product/stories/reviews/0,4161,402283,00.html
·
Home Page –
www.zdnet.com/products/stories/reviwes/0,4161,402285,00.html
·
HoTMetaLPRO –
www.zdnet.com/products/stories/reviews/0,4161,402286,00.html
·
NetObject Fusion -
www.zdnet.com/product/stories/reviews/0,4161,402288,00.html
·
Visual Page -
www.zdnet.com/product/stories/reviews/0,4161,402289,00.html
·
FrontPage
Express (okrojona wersja FrontPage) – całkowicie spolszczony
i dostarczany z pakietem Internet Explorer.
Jeżeli nie podoba nam się idea narzędzia typu
WYSIWYG, czyli graficznego tworzenia stron sieci Web i wolimy kontynuować pracę
bezpośrednio z kodem źródłowym HTML, prawdopodobnie spodoba się nam HomeSite. W HomeSite można
przemieszczać kod HTML metodą przenieś i upuść (drug and drop), wstawiać łącza
i modyfikować istniejące znaczniki. Jeżeli będziemy mieć problemy z
dopasowaniem atrybutów do znaczników, HomeSite zaoferuje pomoc.
Wszystkie te zalety sprawiają, że programu tego używa wielu profesjonalistów.
Więcej o HomeSite na stronie www.allaire.com/developer/ hsreferencedesk/index.cfm. Typowo polskimi
edytorami HTML są Pajączek i jego konkurent Tiger.
Literatura
-
Frederiksten H., Tworzymy strony
internetowe, przekład P. Doleżych, Egmont Polska, Wyd.1, Warszawa , 2000 .
-
Hayes D., Poznaj HTML 4 w 10
minut, przekład: Jarosław Bukowski, Intersofland, Wyd.1, Warszawa, 2000
.
-
Hebda P., Internet w polskich
szkołach, „Internet”, 2000, nr 9.
-
Hebda P., Zrób to sam,
„Internet”, 2000, nr 11.
-
Juszczyk S., Polska szkoła w XXI
wieku., „Nauczyciel i Szkoła”, 1996, nr 1.
-
Kebel J., Sieciowa hiperbiblioteka,
„Chip Specjal”, 1999, nr13.
-
Konikowski J., Jak zredagować tekst
na stronę WWW, „ Internet”, 2000, nr
3.
-
Król K., Składanka domowa, „Wprost”,
1998, nr 25.
-
Lenarcik
M., Edytory HTML, ,,Chip”, 2002, nr 1.
-
Łamek A., Nauka przez internet, „Internet”,
2001, nr 5.
-
Majchrzak A., Szkoły w sieci,
„Internet”, 2001, nr 9.
-
Polonsky W. B., Lehto
K.A., Microsoft FrontPage 2000, przekład: Marcin Kowalczyk, Wyd 1, RM, Warszawa ,2000 .
-
Rafa J., 10 lat polskiego internetu, „Internet”, 2001, nr 11.
-
Różański S., Internet w dydaktyce, „Wychowanie
Techniczne w Szkole”, 2000, nr1.
-
Sokół M., Tworzenie stron WWW-ćwiczenia
praktyczne, Helion, Gliwice, 2000
-
Strykowski W.(red.),
Media a edukacja.III Międzynarodowa
Konferencja, Wyd.1, Wydawnictwo eMPi2, Poznań 2000.
-
Sysło M.M., Informatyka w
szkole, Lublin ,1997 .
-
Uniewski J., Ciekawe efekty na
stronach WWW, „Internet”, 2001, nr 3
-
http://www.mylinks.phg.pl
-
http://phpnews.pl
-
http://www.php.pl
-
http://cpw.netax.info
POWRÓT
Krystyna
Bukowska
Historia Internetu
Narodziny Internetu
Najważniejsze daty z przeszłości Internetu
1958
- powołanie
ARPA
1967
- projekt sieci opartej na wymianie pakietów
1969
- pierwsze zdalne logowanie do komputera - początek
sieci
ARPANET
1971
- pojawienie się pierwszych protokołów sieciowych -
FTP i
Telnet
1973
- pierwsze międzynarodowe połączenie
komputerowe między
Anglią
i Norwegią
1983
- wyodrębnienie wojskowej podsieci
Milnet z sieci
ARPANET
1986
- powstanie sieci
NFSNET
1991
-
opracowanie protokołu HTTP i powstanie
WWW
1992
- utworzenie pierwszej graficznej przeglądarki WWW -
Mosaic
1995
- sieci komercyjne przejmują w USA role sieci szkieletowej
2000
- powstaje moja Strona WWW :)))
Kiedy
pod koniec lat sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych opracowano tajny
projekt rządowy utworzenia globalnej, rozproszonej sieci komputerowej, nikt chyba
nie przypuszczał, że stanie się ona czynnikiem wpływającym na życie milionów
mieszkańców naszej Planety. Dziś o Internecie - bo o nim właśnie mowa - pisze
się poważne rozprawy naukowe, których autorzy usiłują dociec istoty jego
fenomenu. Internet, a właściwie jego podstawowe struktury, narodził się w epoce
zimnej wojny. Na zlecenie Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki
utworzono agencję
ARPA (Advanced Research
Projects Agency), której
nadrzędnym celem było zaprojektowanie i utworzenie sieci komputerowej
przeznaczonej do celów wojskowych. Podstawowym założeniem budowy takiej sieci
miała być jej odporność na zniszczenie najważniejszych elementów systemu. W ten
sposób ministerstwo miało
zamiar bronić swego kraju przed potencjalnym atakiem
rakiety ze strony Związku Radzieckiego. Nie trzeba przypominać, że w latach
sześćdziesiątych, kiedy powstała ARPA, stosunki dyplomatyczne pomiędzy USA i
ZSRR były bardzo napięte, a cały świat z zapartym tchem śledził poczynania obu
mocarstw na polu techniki lotów kosmicznych (w roku 1957 Związek Radziecki
umieścił na orbicie okołoziemskiej pierwszy sputnik).Pracownicy agencji ARPA
szybko doszli do wniosku, że najlepszym sposobem osiągnięcia wyznaczonego celu
będzie utworzenie sieci, składającej się z dużej liczby komputerów
przesyłających pomiędzy sobą dane w tzw. pakietach, czyli niewielkich porcjach.
Połączenia w tej sieci miały być wyznaczane
w sposób dynamiczny, tzn. maszyny A i B powinny były potrafić nawiązać kontakt
dzięki różnym stacjom pośrednim. W 1969 roku powstała złożona z kilku
komputerów sieć ARPANET. Dwa lata później łączyła ona już
15 serwerów, umieszczonych na amerykańskich uczelniach i w instytucjach
rządowych. Rozpoczęło się wdrażanie do użytku poczty elektronicznej i protokołu
FTP (File Transfer Protocol).
W 1983 roku sieć ARPANET (a dokładniej DARPANET, od Defence
ARPANET) uległa rozgraniczeniu na część cywilną ARPANET i wojskową MILNET. Obie sieci używały protokołu TCP/IP i połączone były
tzw. bramą (gateway'em), co umożliwiało wymianę danych
pomiędzy nimi. Fakt podziału jest uważany za początek współczesnego Internetu.
Rozwój Sieci przybrał w latach osiemdziesiątych ogromne rozmiary. W 1986 roku
powstaje NFSNET, do której, z racji dysponowania przez nią
stosunkowo szybkimi łączami, przyłącza się większość ośrodków uniwersyteckich.
Powoduje to zamknięcie sieci ARPANET. W 1991 roku liczba komputerów
przyłączonych do - już teraz - Internetu przekracza 100 tysięcy. Rok później
powstaje usługa WWW, która rozwija się w zawrotnym tempie.
Ekspansję Sieci przyspiesza masowy dostęp do niej za pośrednictwem modemów (dial-up). Obecnie
liczbę działających w Internecie hostów określa się
na ponad 60 milionów (host - komputer dysponujący
stałym adresem zapisanym w rejestrach DNS).
Struktura
Globalnej Sieci
Podstawowym składnikiem
Internetu są połączone w sieć komputery tzw. hosty.
Początkowo funkcję hostów pełniły ustawione w
klimatyzowanych pomieszczeniach komputery uczelniane, wykorzystywane głównie
przez naukowców oraz maszyny w pilnie strzeżonych ośrodkach rządowych.
Powstanie systemu UNIX
i upowszechnienie się terminali znakowych pozwoliło na szerszy dostęp do
dobrodziejstw oferowanych przez Sieć. Dopiero jednak połączenia z Internetem za
pośrednictwem modemu, graficzne środowiska użytkownika i tanie stacje robocze
spowodowały, że takie usługi jak poczta elektroniczna czy WWW stały się
dostępne dla każdego. Pojawiły się również nowe możliwości rozwojowe Sieci, np.
wykorzystywanie do transmisji danych sieci używanych przez telewizje kablowe,
sieci energetyczne (bardzo szeroki kanał do transmisji, jednak jeszcze nie
rozpowszechnione z braku odpowiednich technologii przesyłu tą drogą) czy też
łączy satelitarnych. Wszystkie hosty internetowe
porozumiewają się za pośrednictwem protokołu TCP/IP. Informacje docierają do
konkretnej maszyny dzięki unikatowym adresom, tzw. numerom IP (Internet Protocol),
przydzielanym każdemu komputerowi w Sieci. Numery te, przeznaczone dla maszyn,
mają swoje łatwiejsze do zapamiętania odpowiedniki, nazywane adresami URL.
Takim adresem jest np. www.aquarioom.prv.pl
czy www.altavista.com. Końcówka
takiej nazwy określa często kraj, w którym zarejestrowano domenę (przykładowo .pl, .de, .uk, .au itd.). Najwięcej
jednak zarejestrowano domen domem z umieszczonym na końcu nazwy członem .com,
pochodzącym od słowa commercial,
czyli komercyjna. Zdarzają się również adresy zakończone na .gov (serwery
rządowe), .org
(organizacje), czy .edu
(edukacyjne). Dopuszczalne są połączenia wymienionych członów, takie jak np.: .edu.pl, .org.uk, .com.pl itd. Adres
domenowy jest tłumaczony podczas nawiązywania połączenia na numer IP i ich
odpowiedniki URL. Połączenie między naszym komputerem a hostem
docelowy jest wyznaczane w sposób dynamiczny, w zależności od aktualnego stanu
łączy. Dlatego też może się zdarzyć sytuacja, że pośrednikiem
w połączeniu między naszym PCetem a hostem we Francji będzie serwer ustawiony gdzieś w
Finlandii. Dzięki takiej właściwości Sieć nie jest wrażliwa na chwilowe lub
permanentne zaburzenia działania poszczególnych jej węzłów. Internet to pojęcie
bardzo obszerne. Grupa protokołów TCP/IP, będących podstawą komunikacji
pomiędzy komputerami
w Sieci, oferuję lub jest podstawą różnych usług. Należą do nich zarówno WWW
oraz poczta elektroniczna, jak i FTP, Telnet czy Finger.
Poniżej omówię najważniejsze zasady działania najpopularniejszych mechanizmów
i usług dostępnych poprzez Internet.
Binarny
listonosz
Poczta elektroniczna (e-mail:) była jedną z pierwszych, używanych na szeroką
skalę, usług internetowych. Z pewnością pozostanie też w czołówce sieciowej
popularności jeszcze przez długie lata. Szacuje się, że w roku 2000 światłowody
łączące serwery internetowe przeniosą około sześciu trylionów wiadomości. Za
twórcę poczty elektronicznej uważa się Raya Tomlinsona, autora pierwszego programu pocztowego na
świecie (1974 rok). Niektóre źródła podają jednak teorię, wg.
której ten sposób komunikacji był używany już wcześniej, a mianowicie pod
koniec lat sześćdziesiątych.
E-mail jest usługą bazującą na specjalnych serwerach
pocztowych, działających pod kontrolą różnych systemów operacyjnych,
posługujących się wspólnymi protokołami należącymi do grupy SMTP (Simple Mail Transfer Protocol).
Wysyłając za pośrednictwem takiego serwera wiadomość, podajemy adres jej
odbiorcy, składający się z nazwy serwera docelowego i identyfikatora jego
użytkownika, rozdzielonych znakiem '@'. Poprzez "plątaninę" przewodów
telefonicznych, światłowodów, czy też drogą transmisji bezprzewodowej, zapisane
w postaci binarnej dane wędrują od jednego serwera do drugiego. Jeżeli chwilowo
połączenie między hostami jest niedostępne, próby są
ponawiane we wcześniej określonych odstępach czasu. W przypadku problemów w
dostarczeniu przesyłki zostaniemy poinformowani odpowiednim komunikatem z hosta.
W swojej pierwotnej formie poczta elektroniczne służyła jedynie do przesyłania
wiadomości tekstowych. Z czasem jednak pojawiły się protokoły Uuencode (standard kodowania plików binarnych do ASCII;
dzięki takiej konwersji możliwe jest dołączanie danych do poczty
elektronicznej) oraz MIME, pozwalające na wysyłanie wraz
z wiadomościami załączników, czyli dowolnie wybranych plików, z dowolnym
rozszerzeniem. Kolejnym krokiem stała się funkcja zapisu (redagowania) listu
elektronicznego w postaci pliku HTML, co znacznie zwiększyło możliwości kształtowania
wyglądu wiadomości. Prywatność naszej korespondencji chroni standard PGP,
pozwalający na wystarczająco, z punktu widzenia większości Internautów,
skuteczne szyfrowanie zawartości przesyłek. Dziś poczta elektroniczna jest
usługą ogólnie dostępną. Wiele firm wykupuje swoim pracownikom skrzynki
pocztowe u usługodawców internetowych lub wręcz samodzielnie administruje
serwerami pocztowymi. Coraz częściej spotyka się na stronach WWW reklamy firm
oferujących, za niewielką opłatą, czy też nieodpłatnie, dostęp do tej prostej
i niezwykle pożytecznej usługi. Jednak na bezpłatnych kontach provider często zamieszcza reklamy w naszych wiadomościach
(taki "niewielki koszt" za korzystanie z tej "bezpłatnej"
oferty). Podstawową zaletą e-mail jest szybkość jej
działania oraz prostota posługiwania się większością programów do przesyłania
wysyłek elektronicznych. Programy pocztowe są zazwyczaj dołączane do
przeglądarek WWW (np.
Outlook Express Microsoftu,
czy też Natscape Messenger).
Istnieje także mnóstwo innych, samodzielnych, często rozpowszechnianych
nieodpłatnie, aplikacji niezależnych producentów, takich jak 'Pegasus Mail', 'Eudora', czy uniksowy 'pine'. Wraz z rozwojem
popularności poczty elektronicznej pojawiają się również zagrożenia, elementy
powodujące uciążliwość korzystania z ww. usługi. Najpowszechniejszą
niedogodność stanowią wszechobecne listy reklamowe, wysyłane w ogromnych
ilościach przez specjalizowane serwery spamerskie ('spam' to taki "niechciany" list:). Można się
jednak uchronić przed większością z nich, odpowiednio konfigurując serwery
pocztowe i programy klienckie. Odrębnym problemem
jest możliwość zainfekowania systemu wirusem (ostatni przypadek wirusa 'I love you' czy 'Melissy' są doskonałym tego przykładem.
Pajęczyna
o ziemskim zasięgu (World Wide Web)
Za twórcę koncepcji sieci
WWW uważa się amerykańskiego fizyka
i programistę Tima Berners-Lee.
Napisał on na własne potrzeby program, podobny nieco do aplikacji typu PIM,
służący mu do tworzenia osobistych zapisków oraz dokumentowania zagadnień
związanych z jego pracą zawodową. Szczególną cechą tej aplikacji było
występowanie w jej elementach, kojarzących się z dzisiejszymi odsyłaczami hipertekstowymi (tzw. 'linków') -
gdy autor dokumentacji chciał się czegoś dowiedzieć
o jakimś zawartym w dokumencie terminie, wystarczyło go wskazać w tekście, a to
powodowało otwarcie kolejnego, związanego z danym obiektem dokumentu. Tim Berners-Lee rozpowszechnił
swój wynalazek wśród znajomych naukowców. Ponieważ połączone w logiczną całość
dokumenty mogły znajdować się na różnych serwerach sieciowych, wkrótce zaczęto
mówić o World Wide Web, co
tłumaczyć można jako "Światową Rozległą Pajęczynę". Tak jak większość
sieciowych usług, WWW bazuje na modelu klient-serwer. Serwerem może być dowolny
podłączony komputer do Sieci
z zainstalowanym odpowiednim oprogramowaniem Program pełniący funkcję klienta w
tym przypadku tworzy jedna
z wielu dostępnych obecnie przeglądarek WWW (Internet Explorer, Netscape Navigator, Sylaba
Komunikator etc.) Komputery pracujące w sieci WWW posługują się protokołem
HTTP. Witryny internetowe tworzone są natomiast w specjalnym języku HTML (Hypertext Markup Language), którego twórcą jest wspomniany wcześniej
amerykański fizyk. Szczególną cechą języka jest fakt, że zawartość strony jest
interpretowana
i wykonywana przez przeglądarkę klienta, a nie przez serwer. Pozwala to na
daleko idącą unifikację światowej sieci. Liczba stron WWW rośnie
w oszałamiającym tempie. Dostępność tej usługi również znacznie się w ostatnim
czasie zwiększyła. Podobnie jak w przypadku kont pocztowych, zawartość
osobistej witryny można bezpłatnie umieścić na dysku serwera jednego z wielu
usługodawców internetowych. Ceną za tę usługę jest zazwyczaj baner właściciela serwera. Od momentu upowszechnienia
graficznych środowisk użytkownika oraz działających
w tym trybie przeglądarek WWW, żywiołowo powstają i rozwijają się nie tylko
standardy HTML-a, ale również języki służące do
tworzenia tzw. skryptów, czyli programów w obrębie języka HTML (np. Java Script), które możemy
dołączać do stron WWW, aby zwiększyć ich funkcjonalność i atrakcyjność.
Rozszerzeniu możliwości samych przeglądarek służy z kolei system pluginów czy ActiveX pobieranych
z Internetu
i podnoszących efektywność narzędzi. Bardziej "przedsiębiorczy"
użytkownicy Sieci
i usługodawcy internetowi "tworzą" coraz to nowsze zastosowania WWW.
Najczęstszym przytaczanym przykładem jest Home Banking, czyli usługa polegająca na zlecaniu transakcji
bankowych za pośrednictwem Internetu. Popularne stają się również sieciowe
zakupy, dokonywane dzięki wirtualnym sklepom. Przykładem sukcesu jaki można
odnieść w Internecie może być np. sukces serwisu Yahoo!,
będącego w założeniu jego twórców, zwyczajnym zbiorem interesujących adresów
dostępnych w Sieci. Dziś Yahoo! czy AOL są właściwie
ogromnymi firmami notowanymi na światowych giełdach. Spowodowało to powstanie
wszelkiego rodzaju typu serwisów wyszukiwawczych i informacyjnych, (szumnie
dziś nazywane 'portale internetowe'). Tworzą je nie tylko wielkie agencje
prasowe ale
i usługodawcy internetowi czy niezależne firmy zajmujące się gromadzeniem
i przetwarzaniem informacji.
Porozmawiajmy
razem
Jedną z najpopularniejszych
usług sieciowych są grupy dyskusyjne, inaczej Usenet
lub news. Ich początek sięga roku 1979, kiedy to
trzej amerykańscy studenci - Tom Trusscott, Jim Ellis i Steve
Bellovin - opracowali i wprowadzili w życie ideę
sieciowego forum dyskusyjnego, dostępnego dla użytkowników Internetu z całego
świata. Początkowo usługa działała na bazie uniksowego
protokołu wymiany danych między hostami o nazwie
UUDP. Po jakimś czasie zaimplementowano serwery news
również na maszynach używających protokołu NNTP (Network
News Transfer Protocol).
Aby skorzystać
z dobrodziejstw Usenetu, należy uzyskać dostęp do
jednego z licznych serwerów news oraz zainstalować
odpowiedni program umożliwiający prowadzenie dyskusji. Grupy dyskusyjne od
początku istnienia rozwijały się bardzo dynamicznie i obecnie wielu internatów
nie wyobraża sobie wręcz funkcjonowania Sieci bez działających w niej około trzydziestu
tysięcy takich grup. Są one zorganizowane w struktury przypominające drzewa
folderów dyskowych. Początkowo wyszczególniono drzewa comp.*, news.* oraz misc.*
w latach osiemdziesiątych utworzono jednak osobną hierarchię o nazwie alt.*, która skupia dziś najwięcej grup.
W Polsce zarejestrowano już ponad 200 grup dyskusyjnych i nic nie wskazuje na
spadek popularności tej formy komunikacji między użytkowanikami
Sieci. Grupy dyskusyjne skupiają ludzi o wspólnych zainteresowaniach, którzy
chcą się podzielić swoimi poglądami, a zwłaszcza przedyskutować interesujące
ich zagadnienia z innymi członkami sieciowej społeczności. W zależności od
rodzaju grupy, nad prowadzonymi
na jej forum dyskusjami może czuwać
osoba (lub grono ludzi) zwana moderatorem. Decyduje ona o tym, czy określona
wiadomość, nazywana też artykułem lub postem, trafi do archiwum serwera.
Większość grup odbywa się jednak bez tego typ[u kontroli, kierując się
wewnętrznie ustalonymi regułami oraz netykietą,
stanowiącą zbiór reguł, których przestrzeganie jest zalecane wszystkim
użytkownikom Usenetu. Duża liczba serwisów
internetowych umożliwiających dostęp do grup dyskusyjnych proponuje własne
wersje netykiety. Najbardziej znane i ogólne
opracowanie należy jednak do Arlene H. Rinaldi. Odpowiedni dokument można znaleźć pod adresem
http://www.fau.edu/netiquette/netiquette.html
Przed rozpoczęciem działalności
w dowolnej grupie dyskusyjnej warto
zapoznać się nie tylko z ogólną netykietą Usenetu, ale i ze zwyczajami panującymi w grupie. Należy to
do dobrego tonu, przede wszystkim jednak pozwala na przyjemne i bezkonfliktowe
dzielenie się z innymi użytkownikami Sieci jej możliwościami itd. Funkcjonowanie grup dyskusyjnych polega na
automatycznym rozsyłaniu wiadomości przez stosowny serwer do tych użytkowników,
którzy subskrybowali tę usługę. Artykuły grup dyskusyjnych czytamy wtedy za
pomocą zwykłego programu pocztowego. Dla wielu użytkowników Sieci jest to
bardziej dostępna metoda uczestniczenia w dyskusjach grup, jednak przy dużej
liczbie wysłanych przez członków grup postów skrzynka pocztowa ich odbiorcy
ulega szybkiemu zapełnianiu. Do konwersji postów grup dyskusyjnych do postaci
wiadomości e-mail służą specjalne serwisy tzw. bramki
news - e-mail.
Najpopularniejszym polskim serwerem oferującym tę usługę jest
http://www.newsgate.pl/
Jak w każdej dziedzinie
życia, także w Internecie pojawiły się dość szybko różnego typu zagrożenia,
utrudniające użytkownikom korzystanie z poszczególnych usług. Nie chodzi
bynajmniej tylko i wyłącznie o "wojny botów" zdarzające się
regularnie na wielu kanałach IRCa. Użytkowników
poczty i grup dyskusyjnych dotyka w coraz większym stopniu problem listów
reklamowych, tzw. spamów, surowo zbaranianych przez
wszelkie możliwe netykiety. Pierwszy udokumentowany
i nagłośniony przypadek tego typu miał
miejsce w 1994 roku. Obecnie istnieją wyspecjalizowane serwisy internetowe,
zajmujące się zbieraniem adresów przypadkowych użytkowników i rozsyłaniem do
nich nikomu niepotrzebnych informacji. Warto również zapoznać się z
zagrożeniami powodowanymi lekkomyślnym korzystaniem
z niewiadomego pochodzenia serwisów WWW. Różnego rodzaju przestępcy i oszuści
odnaleźli bowiem w Internecie wspaniałe źródło nielegalnego zarobku i wątpliwej
satysfakcji. Znanym faktem jest także szerząca się
w Sieci twarda pornografia oraz
doskonale funkcjonujące źródła nielegalnego oprogramowania. Mimo wysiłków
administratorów serwerów zjawiskom tym nie da się
w pełni zapobiec i tylko od nas, użytkowników tego medium, zależy to, do jakich
celów użyjemy ogromnych możliwości Internetu. Opisane mechanizmy powodują, że korzystanie z dobrodziejstw Sieci
staje się czasem mnie lub bardziej utrudnione. Przed wieloma
niebezpieczeństwami można się na szczęście uchronić, czy to stosując licznie
oferowane przez producentów oprogramowania filtry antyspamowe,
czy też odnosząc się z należytą ostrożnością do formularzy elektronicznych
zakupów. Ale nie zniechęcajmy się tymi zagrożeniami tylko starajmy się o nich
pamiętać korzystając na co dzień i od święta
z Internetu.
Różnorodność Internetu
Internet to
nie tylko wspomniane wyżej trzy największe usługi: poczta elektroniczna, WWW i
grupy dyskusyjne. Istnieje wiele innych znacznie starszych od wymienionych,
protokołów sieciowych oraz opartych na nich usług. Należy do nich na przykład FTP (File Transfer Protocol).
Jest on używany od 1970 roku
i z powodzeniem wykorzystywany do dziś do przenoszenia (kopiowania) za pomocą
Sieci plików zarówno tekstowych, jak i innych w postaci binarnej. Pozwala to na
tworzenie różnego rodzaju archiwów programów i dokumentów. W 1971 roku powstał
Telnet, czyli aplikacja umożliwiająca zdalną pracę
na hostach odległych o tysiące kilometrów. Około 1988
roku Jarrko Oikarinen
rozpowszechnił Internet Relay Chat (IRC), czyli
rozwijany
w późniejszym czasie i modyfikowany na wszelkie możliwe sposoby system
sieciowych pogaduszek w czasie rzeczywistym.
W latach 90 dominacja technik multimedialnych doprowadziła do powstania
standardu RealAudio (do przesyłania dźwięku) oraz WebTV (naśladująca analogową telewizję). Wszystkie
wymienione udogodnienia i standardy, jak również ich liczne modyfikacje
i rozszerzenia, urozmaicają znacznie sieciowych "folklor" i składają
się na niepowtarzalną atmosferę cybernetycznego świata, w którym możliwe jest niemal wszystko...
Na początku
1995 r. Internet zadomowił się na dobre. Skończyły się czasy gdy
o Internecie pisano wyłącznie jako o wspaniałym międzynarodowym środku niwelującym
różnice społeczne
Wykres nr 1
Rywalizacja
Netscape’a z Microsoftem
W 1995 r Mosaic - najlepsza aplikacja roku poprzedniego straciła
popularność, gdyż pojawiła się lepsza przeglądarka – Netscape
Navigator. Po pół roku testowania wersji beta nowego
produktu firma Netscape przebojem weszła na giełdę
emitując akcje o wartości około 2,4 mld. dolarów.
Była to trzecia pod względem wielkości oferta publiczna jaka miała miejsce od
początku istnienia amerykańskiego systemu notowań giełdowych.
Microsoft,
który do tej pory lekceważył Internet, wypuścił Windowsa
95
-system operacyjny dla komputerów osobistych obejmujący dostęp do ich własnej
sieci Microsoft Network. W ciągu paru miesięcy
Microsoft nękany złą prasą uznał Internet za giganta, z którym sobie poradzi i
zmienił front, deklarując całkowite oddanie sprawie rozwijania Internetu. Nagle
okazało się, że Internet Explorer (IE) to nie tylko jedyna przeglądarka jaka
rywalizuje z Navigatorem, lecz także narzędzie
bezpłatne, czego nie można było powiedzieć o produkcie Netscape’a.
Co więcej, stwierdziło, iż Explorer jest lepszy niż Navigator,
na dodatek wielu pochwaliło Microsoft za szersze spojrzenie na dalszy rozwój
Internetu.
W połowie
1997 r., każdy dostawca usług online i prawie każda
firma udostępniająca połączenia z Internetem podpisały z firmą Microsoft
kontrakty na dystrybucję Explorera. Wojna
przeglądarek trwa nadał, IE wysunął się na prowadzenie, ale Microsoft musiał
stanąć przed amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości za połączenie Internet Explorera w inteligentną całość z Windows 98- posunięcie
logiczne lecz monopolistyczne , które wobec popularności nowego systemu
operacyjnego Microsoft mogło ostatecznie pogrzebać Netscape’a
komunikatora .
Spoglądając na to wszystko z dystansu, przede
wszystkim zauważa się, że ludzkość jest obecnie w całkiem niezłej kondycji. To
ciekawe, bo wcześniej sprawy zwykle wyglądały inaczej. Teraz jednak widać, że w
dzisiejszych czasach każdą skrajną postawę równoważy szereg poglądów umiarkowanych:
na każde ugrupowanie o wrogim nastawieniu przypada tysiąc pacyfistów a każda
teoria spisku albo znajduje sensowne wyjaśnienie albo przynajmniej daje
niektórym do myślenia. Człowiek ma dziś możność poznawania najdziwniejszych i
najciemniejszych stron tego świata
oraz zestawiania ich z obrazem
globalnym.
Internet w Polsce
Historia Internetu w Polsce
sięga początku lat dziewięćdziesiątych. Najpierw połączono węzeł sieci
pocztowej Uniwersytetu Warszawskiego z podobnym węzłem w Kopenhadze. Kolejnym
krokiem było zarejestrowanie pierwszego polskiego adresu internetowego.
Następne lata to oszałamiający rozwój rodzimego Internetu. Animatorem tego
przedsięwzięcia były głównie ośrodki akademickie, dysponujące dostępem do
Sieci. Oprócz nich coraz chętniej stosowaną metodą połączenia
z Internetem było wykorzystanie domowego modemu, zwłaszcza po udostępnieniu
przez TP SA usługi dial-up. Obecnie coraz więcej firm
w codziennej pracy wykorzystuje Internet. Ważną rolę w uzyskiwaniu informacji
spełniają przeglądarki. Poniżej przedstawiam polski ranking liczby odwiedzanych
stron internetowych
w ciągu miesiąca:
Wykres nr 2
Literatura
-
Frederiksten H., Tworzymy
strony internetowe, przekład P. Doleżych, Egmont Polska, Wyd.1, Warszawa , 2000 .
-
Hayes D., Poznaj HTML 4 w
10 minut, przekład: Jarosław Bukowski, Intersofland, Wyd.1, Warszawa, 2000
.
-
Hebda P., Internet w
polskich szkołach, „Internet”, 2000,
nr 9.
-
Hebda P., Zrób to sam,
„Internet”, 2000, nr 11.
-
Juszczyk S., Polska
szkoła w XXI wieku., „Nauczyciel i Szkoła”, 1996, nr 1.
-
Kebel J., Sieciowa hiperbiblioteka, „Chip Specjal”, 1999, nr13.
-
Konikowski J., Jak
zredagować tekst na stronę WWW, „
Internet”, 2000, nr 3.
-
Król K., Składanka domowa,
„Wprost”, 1998, nr 25.
-
Lenarcik M., Edytory HTML,
,,Chip”, 2002, nr 1.
-
Łamek A., Nauka przez
Internet, „Internet”, 2001, nr 5.
-
Majchrzak A., Szkoły w
sieci, „Internet”, 2001, nr 9.
-
Polonsky W. B., Lehto K.A., Microsoft
FrontPage 2000, przekład: Marcin Kowalczyk, Wyd. 1, RM, Warszawa ,2000 .
-
Rafa J., 10 lat polskiego
Internetu, „Internet”, 2001, nr 11.
-
Różański S., Internet w
dydaktyce, „Wychowanie Techniczne w Szkole”, 2000, nr1.
-
Sokół M., Tworzenie
stron WWW-ćwiczenia praktyczne, Helion, Gliwice,
2000
-
Strykowski W.(red.),
Media a edukacja. III
Międzynarodowa Konferencja,
Wyd.1, Wydawnictwo eMPi2,
Poznań 2000.
-
Sysło M.M., Informatyka w szkole, Lublin
,1997 .
-
Uniewski J., Ciekawe efekty na stronach WWW, „Internet”, 2001, nr 3
-
http://www.mylinks.phg.pl
-
http://phpnews.pl
-
http://www.php.pl
-
http://cpw.netax.info
POWRÓT
Krystyna Bukowska
Edukacyjna strona internetowa
O
edukacji w Internecie można by mówić bez końca. Sieć sama w sobie nadaje się do
tego, żeby być przedmiotem edukacji, a to co i jak
przekazuje także może mieć charakter edukacyjny. Obecnie w Polsce po etapie
wyposażania szkół w dostęp do Internetu przyszedł czas na wykorzystanie jego
możliwości.
Co tak naprawdę ma wartość
edukacyjną? Czy tylko to, co podane
w dydaktycznej formule, czy także to, co ma jakiekolwiek znaczenie
informacyjne?
Z całą pewnością nie tylko informacje ujęte dydaktycznie. Internet - jako
medium służące w największym stopniu komunikacji - stanowi sam w sobie wartość
edukacyjną. Wystarczy pomyśleć, jakiej wiedzy wymaga poruszanie się w sieci, czego
powinien się nauczyć internauta i jak zmienić swój
sposób myślenia, postrzegania
i przyswajania wiedzy, żeby to dostrzec.
Charakterystyczne przy
tym, że Internet wymaga od każdego użytkownika nie biernego odbioru, ale
aktywności w poszukiwaniu wiedzy i informacji, ponieważ to stanowi jego
istotę. Mac Luhan zaliczył Internet do tzw. zimnych
mediów, tzn. takich, które wymagają uzupełnienia przekazu o aktywny udział
użytkownika, w przeciwieństwie do takich, które nie wymagają wysiłku
percepcyjnego, lecz są odbierane biernie. Nie do przecenienia jest właśnie ten
rodzaj aktywności, który uczy nowych sposobów myślenia i technik.
Warto podkreślić, że
multimedialny charakter wiedzy przekazywanej przez Internet ma również ogromne
znaczenie. Treści podawane w postaci obrazu statycznego
i ruchomego oraz dźwięku docierają dużo łatwiej do świadomości odbiorcy i dużo
dłużej są tam przechowywane, co udowadniają wszelkie teorie dydaktyczne.
Jeszcze ważniejsze
jest być może to, że to medium interaktywne i to w wielu wymiarach. Bo
przecież fakt, że istnieje tu możliwość wymiany
informacji poprzez pocztę to drobiazg w porównaniu z tym, że błyskawicznie i
szeroko można sprawdzać informacje lub prosić o nie w ramach grup dyskusyjnych.
Na podobnej zasadzie mogą działać szkolne czy uczelniane tablice ogłoszeń lub
bazy danych wiadomości edukacyjnych. Być może tymczasem nie dyskutuje się
często o sprawach naukowych
i edukacyjnych na IRC, ale nie zapominajmy, że to właśnie szybka wymiana informacji
naukowych była jednym z motywów powstania tej usługi. Na tym wszystkim polega
edukacyjna siła nowego medium.
Na
pierwszy rzut oka edukacja w sieci objawia się w postaci stron poświęconych
najrozmaitszym zagadnieniom. Nie warto starać się o dokonywanie przeglądu
takich miejsc, ponieważ ich liczba jest przytłaczająca. Bardziej wskazane jest
odniesienie się do takich, które służą za przewodniki, za portale edukacyjne.
To sposób na zdobycie orientacji w zawartości edukacyjnej sieci zamiast
żmudnego wyszukiwania. A jest ona niezwykle bogata i różnorodna. Co można na
nich znaleźć?
Bez żadnej przesady
można powiedzieć, że wszystko. Rozmaitość dziedzin przyprawia o zawrót głowy,
ponieważ edukacja od zarania sieci była jej tematem głównym. Strony mogą
informować o sposobach zagospodarowania ogródków przydomowych, ale i o
zaawansowanych technikach teleinformatycznych. Są strony poświęcone rafom koralowym
i fizyce jądrowej, kolibrom i nauce gry w szachy. Materiały zawsze odznaczają
się wyjątkowym uporządkowaniem, logiką i heurystycznym układem. Tworzą go wszakże
bądź to uczniowie, studenci, bądź nauczyciele. Ale granica między tym, co
podano w dydaktycznej formule, a tym, co stanowi tylko czyjeś hobby jest bardzo
cienka.
O ich wartości nie
przesądza jednak sama treść, ale sposób podania informacji. W czasach, kiedy
podobnych stron są tysiące, wygrywają te najlepsze, zaopatrzone
w prezentacje multimedialne, rysunki, zdjęcia i przejrzyście skonstruowane.
W powodzi stron o różnej wartości trudno się zorientować, dlatego przyszłość
e-edukacji to serwisy edukacyjne i portale o tym
charakterze połączone z katalogami. Dlatego takie miejsca w światowej sieci jak
portal December (http://www.december.comi/web/top/edu.html) czy serwis światowego centrum
edukacyjnego (http://www.education-world.com) będą
stopniowo coraz popularniejsze. Znamienny jest przykład polskiego portalu
edukacyjnego Eduseek (http://www.edussek.ids.pl),
który jest dziś edukacyjnym portalem. Pomysł Eduseeka stał się ciałem w firmie Internat Data Systems, która od dawna specjalizuje się w tej tematyce i
która przejęła prowadzenie programu „Internet dla szkół" po instytucjach non profit. Portal ma charakter raczej oświatowy i nie jest
przeznaczony dla studentów, ale dla uczniów szkół średnich i podstawowych, lego
zawartość podzielono na kilka działów. Są więc
edukacyjne aktualności, jest obszerny (ponad 1000 pozycji) katalog stron WWW
poświęconych edukacji, a nawet czat. Katalog grupuje strony, na których można
znaleźć pomoce naukowe, ściągi, zapiski, wyjaśnienia zagadnień z poszczególnych
przedmiotów, a nawet prezentacji multimedialne. Wszystko podzielone na Wszystko
podzielone na kategorie według przedmiotów. Jedną z ważniejszych jego cech jest
również to, że grupuje strony tworzone w głównej mierze przez samych uczniów, a
więc pomoce bardzo praktyczne i przystępnie napisane. Naturalnie spotkać tu
można odnośniki do poważnych źródeł, takich jak encyklopedie, leksykony,
biblioteki elektroniczne. Wygląda na to, że dzięki Eduseekowi
przeciętny uczeń w Polsce może stosunkowo najłatwiej w Internecie zdobyć
materiały do lekcji z różnych przedmiotów. Nie tylko uczeń może znaleźć
materiały pomocne do lekcji , ale również i
nauczyciel. Dzięki stronom WWW jakie tworzą nauczyciele mogą wymieniać się
między sobą wiedzą , informacjami i doświadczeniem.
Tworzenie własnej witryny WWW
Zanim przystąpimy do
tworzenia witryny
WWW, powinniśmy dokładnie ją zaplanować. Musimy wziąć pod uwagę nie tylko
potencjalnych odbiorców witryny , ale także zaplanować
sposób prezentacji informacji. Planowanie jest najważniejszym krokiem w
tworzeniu witryny WWW.
Na początku musimy
określić cel, w jakim tworzymy witrynę WWW. Zanim przystąpimy do opracowywania witryny,
powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka
pytań.
·
Dlaczego tworzę tę witrynę? O czym ma ona informować? Jakich reakcji
oczekuję od odwiedzających moją witrynę?
Najistotniejsze)
sprawą jest określenie głównego celu, dla którego tworzymy witrynę WWW i
konsekwentne przestrzeganie założeń podczas jej projektowania.
·
Kim powinni być, według mnie, odwiedzający moją witrynę?
Musisz
określić, do kogo adresowana jest Twoja witryna, a następnie tak ją zaplanować,
aby była dla tych osób atrakcyjna. Aby określić odbiorców Twojej witryny, zadaj sobie kilka
szczegółowych pytań. Jakie są drugoplanowe cechy Twoich przyjaciół, rodziny lub
firmy? Jakie grupy wiekowe reprezentują? Jakie są ich zainteresowania? Czym się
zajmują?
·
Jakie informacje chciałbym przekazać ludziom odwiedzającym moją witrynę.
Na pewno możesz przekazać innym
wiele informacji o sobie, swojej organizacji
i interesujących Cię tematach. Zdecyduj, które z nich chciałbyś udostępnić. Z
wielką uwagą zdecyduj, których informacji nie chcesz udostępnić. Pomocne przy
podejmowaniu takich decyzji może być zapoznanie się z innymi witrynami WWW.
·
Jakie informacje
(jeżeli w ogóle) chciałbyś otrzymać od osób odwiedzających twoją witrynę
WWW?
Pajęczyna
jest doskonałym źródłem umożliwiającym zarówno dostarczanie jak
i pozyskiwanie informacji. Musisz podjąć decyzję, czy chcesz jedynie udostępnić
informacje tym, którzy odwiedzają Twoją witrynę, czy również chciałbyś otrzymać
od nich jakieś informacje, na przykład opinie o witrynie czy dane o klientach.
·
Ile czasu i i pieniędzy możesz . poświęcić na utrzymanie Twojej witryny WWW,
im witryna jest bardziej skomplikowana , tym więcej czasu i
pieniędzy pochłania jej utrzymanie.
Literatura
-
Frederiksten H., Tworzymy strony
internetowe, przekład P. Doleżych, Egmont Polska, Wyd.1, Warszawa , 2000 .
-
Hayes D., Poznaj HTML 4 w 10
minut, przekład: Jarosław Bukowski, Intersofland, Wyd.1, Warszawa, 2000
.
-
Hebda P., Internet w polskich
szkołach, „Internet”, 2000, nr 9.
-
Hebda P., Zrób to sam,
„Internet”, 2000, nr 11.
-
Juszczyk S., Polska szkoła w XXI
wieku., „Nauczyciel i Szkoła”, 1996, nr 1.
-
Konikowski J., Jak zredagować tekst
na stronę WWW, „ Internet”, 2000, nr
3.
-
Król K., Składanka domowa, „Wprost”,
1998, nr 25.
-
Lenarcik
M., Edytory HTML, ,,Chip”, 2002, nr 1.
-
Łamek A., Nauka przez internet, „Internet”,
2001, nr 5.
-
Majchrzak A., Szkoły w sieci,
„Internet”, 2001, nr 9.
-
Polonsky W. B., Lehto
K.A., Microsoft FrontPage 2000, przekład: Marcin Kowalczyk, Wyd 1, RM, Warszawa ,2000 .
-
Rafa J., 10 lat polskiego internetu, „Internet”, 2001, nr 11.
-
Sokół M., Tworzenie stron WWW-ćwiczenia
praktyczne, Helion, Gliwice, 2000
-
Sysło M.M., Informatyka w
szkole, Lublin ,1997 .
-
Uniewski J., Ciekawe efekty na
stronach WWW, „Internet”, 2001, nr 3
-
http://www.mylinks.phg.pl
-
http://phpnews.pl
-
http://www.php.pl
-
http://cpw.netax.info
POWRÓT
Małgorzata Piekarska
SCENARIUSZ
LEKCJI FIZYKI w klasie 2 gimnazjum
TEMAT:
Fale
dźwiękowe - powtórzenie wiadomości
Cel główny:
Powtórzenie, utrwalenie i usystematyzowanie wiedzy
na temat fal dźwiękowych;
Cele operacyjne:
uczeń wie i zna:
-
uczeń zna różne rodzaje fal;
-
uczeń wie, co to jest fala poprzeczna i
podłużna;
-
uczeń zna takie wielkości fizyczne jak:
długość fali, amplituda, częstotliwość, okres drgań, szybkość rozchodzenia się
fali;
-
uczeń wie co znaczą pojęcia:
-
odbicie i załamanie fali,
-
interferencja i dyfrakcja,
-
echo i pogłos
-
uczeń zna pojęcia: ultradźwięki, fale
akustyczne i infradźwięki;
-
uczeń zna zależność

uczeń potrafi:
-
uczeń potrafi wykorzystać poznane wielkości
fizyczne w różnego typu zadaniach;
-
uczeń potrafi przekształcać wzór
;
-
uczeń potrafi wyjaśnić mechanizm
rozchodzenia się fal dźwiękowych;
-
uczeń potrafi wyjaśnić cechy dźwięku;
-
uczeń potrafi współpracować w grupie oraz
współodpowiadać za sukcesy
i porażki grupy;
Formy pracy:
praca zespołowa;
Środki
dydaktyczne:
-
projektor multimedialny, ekran, zestaw
komputerowy;
-
program komputerowy znajdujący się na płycie
wydawnictwa Nowa Era (część II fale dźwiękowe - test),
-
koperty z pytaniami konkursowymi
-
tablica wyników,
-
stoper,
-
karta grupy,
-
regulamin konkursu.
PRZEBIEG LEKCJI:
Zajęcia odbywają się w następujących etapach:
Etap I
Przywitanie uczniów oraz zaproszonych gości.
Sprawdzenie listy obecności.
Etap II
Zapisanie tematu lekcji:
Fale dźwiękowe- powtórzenie wiadomości.
Tok lekcji:
Grupa 1 -
Ultradźwięki;
Grupa 2 - Fale
akustyczne;
Grupa 3 -
Infradźwięki.
-
Każda grupa otrzymuje REGULAMIN KONKURSU
(załącznik 2)
oraz KARTĘ GRUPY (załącznik 1).
-
Wybranie w każdym zespole lidera.
Lider dba o ład i porządek oraz nadzoruje pracę grupy.
Jest również odpowiedzialny za wypełnienie karty grupy.
-
Przedstawienie regulaminu konkursu.
-
Przebieg konkursu:
-
Wylosowanie pytania przez lidera grupy.
-
Prezentacja wylosowanego pytania.
-
Ustalenie z grupą odpowiedzi.
-
Udzielenie odpowiedzi.
-
Zweryfikowanie przez nauczyciela
poprawności udzielonej odpowiedzi.
-
Przyznanie punktu.
Etap III
1. Podsumowanie i ocena przebiegu konkursu.
2. Pożegnanie uczniów i zaproszonych gości.
ZAŁĄCZNIKI:
KARTY GRUPY
(załącznik 1)
Regulamin konkursu
(załącznik 2)
Jak pomagać
dziecku w nauce szkolnej w domu i jak zadbać o jego prawidłowy wypoczynek?
Rozpoczęcie przez dziecko szkolnej edukacji jest
w każdej rodzinie ogromnym wydarzeniem. Dziecku i rodzicom przybywają nowe
obowiązki. Często jedni i drudzy czują się przytłoczeni nową sytuacją i nie
potrafią odnaleźć się w zmienionej rzeczywistości.
Pierwsze lata pobytu dziecka w szkole mają
ogromne znaczenie w nie tylko dla dalszej nauki dziecka, ale przede wszystkim
dla wytworzenia właściwego stosunku do wiedzy, obowiązków, do pracy.
Jak wykazują badania, sukces dziecka w szkole,
zwłaszcza w początkowym okresie nauki, w bardzo dużym stopniu zależy od
rodziców. To właśnie Wy – rodzice możecie wychować „dobrego ucznia”. Potrzebne
jest do tego mądre kierowanie dzieckiem i własny przykład.
Jeżeli rodzice nie zainteresują się nauką szkolną
swojego dziecka w klasach nauczania zintegrowanego to w przyszłości mogą mieć z
nimi poważne trudności w klasach starszych. Nikt nie rodzi się dobrym uczniem.
Dobrego ucznia trzeba sobie wychować.
W pierwszych dniach i tygodniach pobytu w szkole
dziecko będzie oczekiwało od nas pomocy. Często będzie zadawało pytania: Co mam
jutro przynieść na zajęcia?, Co mam zadane?, itp.
Na te pytania trzeba cierpliwie odpowiadać,
pokazując, a jaki sposób dziecko może to sobie notować i u którego kolegi może
szukać pomocy. Stopniowo, ale cierpliwie i konsekwentnie trzeba przyzwyczajać
dziecko do tego, że to ono musi pamiętać o swoich szkolnych obowiązkach, uważać
na zajęciach i zapamiętywać informacje.
Pomagając
dzieciom w odrabianiu lekcji będziecie zorientowani w ich brakach i
uzdolnieniach i zapobiegniecie w porę powtarzaniu zaniedbań w wynikach nauczania
waszych dzieci w poszczególnych przedmiotach.
Rady dla
rodziców
- wskazówki, których winien trzymać się uczeń odrabiając lekcje i które powinien
znać rodzic starający się we właściwy sposób przychodzić dziecku z pomocą w
nauce:
1. Uczeń winien wykonywać zadania domowe codziennie o tym samym
czasie: po obiedzie i po godzinnym odpoczynku;
2. Wykonywanie zadań domowych powinno się odbywać stale w tym samym
miejscu /stale ten sam pokój, kąt własny, stół i krzesło ucznia/ w miarę
możności przygotowanym do tego rodzaju pracy;
3. Przed przystąpieniem do wykonywania zadań domowych, uczeń
doprowadza do porządku miejsce swojej pracy, przygotowując – zgodnie z ustalonym
rozkładem lekcji – potrzebne do pracy pomoce i przybory;
4. Przystępując do wykonywania pracy zadanej, uczeń powinien
odrabiać najpierw lekcje trudniejsze a potem pozostałe;
5.
Podczas wykonywania pracy nie wolno się od niej odrywać i
interesować się tym, co nie jest związane z zadaniami domowymi. Pracować należy
w skupieniu, uważnie, wytrwale, robiąc po każdych 45 minutach pięcio – lub
dziesięciominutową przerwę;
6. Przed przystąpieniem do pracy nad zadaniem należy dobrze
przemyśleć jak je wykonać, starać się zrozumieć najpierw jego treść, kierując
się doświadczeniem nabytym już uprzednio w pracy samodzielnej, a zwłaszcza –
wskazówkami nauczyciela.
7. Rzeczą najważniejszą przy wykonywaniu zadania jest zrozumienie
istoty przerabianego materiału, reguły lub treści zadania. Nie można robić
niczego na chybił trafił ani powierzchownie lub “ślepo” wykuwać na pamięć
materiał. Tylko to można dobrze opanować, przyswoić i utrwalić w pamięci – co
zostało głęboko przemyślane i zrozumiane oraz uważnie zanalizowane.
8. Przy wykonywaniu nowych zadań należy dążyć do wykorzystania
wszystkich posiadanych wiadomości: jeżeli materiał poprzednio przerobiony
ulotnił się z pamięci i w związku z tym powstają pewne trudności, należy
powtórzyć stary materiał;
9. Praca ucznia wymaga staranności, dobrej organizacji i czystości.
Nie wolno dopuszczać do tego, aby zadanie klasowe było wykonane niechlujnie lub
pozostało nie dokończone, oraz pisania notatek i uwag na pojedynczych kartkach
papieru;
10. Po wykonaniu wszystkich zadań uczeń przygotowuje książki, zeszyty
i przybory potrzebne do zajęć w szkole.
Jak
zatem pomagać, by nie szkodzić?
1. Pomoc nie powinna polegać na wyręczaniu dziecka. Tylko aktywność
własna rozwija, usamodzielnia i sprawia, że dziecko dojrzewa nie tylko
fizycznie, ale także psychicznie. Zbyt duża pomoc w nauce opóźnia samodzielność.
2. Pomoc nigdy nie powinna sprowadzać się do robienia za dziecko,
ale zawsze z dzieckiem. Przyzwyczajenie dziecka do wyręczania go w obowiązkach
szkolnych może sprawić, że straci ono wiarę w siebie, obniży motywację do pracy
i będzie myślało, w jaki sposób osiągnąć jak najlepszą ocenę jak najmniejszym
kosztem.
3. Duża pomoc ze strony rodziców, sprawia, że dziecko nabiera
podobnych oczekiwań wobec innych. Uważa, że wszyscy powinni mu pomagać, a ono
samo nie musi poczuwać się do żadnych bezinteresownych zachowań.
Zatem
pomagając dziecku wykonywać zadania domowe, możecie nauczyć je systematyczności,
odpowiedzialności, wytrwałości, rozwinąć indywidualne zainteresowania. Podczas
wspólnej pracy możecie zobaczyć swoje dziecko w roli ucznia. Słuchajcie go i
okazujcie mu szacunek.
I na
koniec. Nie zapominajcie, że Wasze dziecko powinno mieć codziennie czas na
zabawę. To właśnie zabawy w dużym stopniu rozwijają wyobraźnie, emocje i postawy
społeczne.
LITERATURA:
1. Faber A. Mazlish E.: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak
słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Media Rodzina of Poznań 1993.
2. Filipczuk H.: Poznaj swoje dziecko. Nasza Księgarnia, Warszawa
1976
Brejnak
Wojciech: "Kocham i wychowuję", Warszawa 1993.
3. Jundziłł Irena "Trudności wychowawcze w rodzinie",
Warszawa 1989, Nasza Księgarnia
4. Nelsen Jane, Lott Lynn, Lenn Stephen : "Posprzątaj
zabawki, kochanie". Pozytywna dyscyplina, czyli 1001 rozwiązań na codzienne
problemy wychowawcze, od niemowlęcia do nastolatka.Grupa Wydawnicza Bertelsmann
Media. Diogenes Warszawa 2002.
ABY DZIECKO LUBIŁO SZKOŁĘ
Pierwsze lata pobytu w szkole są
okresem szczególnie istotnym dla dalszego rozwoju dziecka. Są które nie lubią
zostawiać w domu i martwią się, jeśli przez pewien czas nie mogą chodzić do
szkoły, a ferie wydają im się zbyt długie. Są też i takie, które cieszą się, gdy
różne okoliczności uniemożliwiają im pójście do szkoły.
Rodzice zajęci
pracą zawodową, żyjący w ciągłym pośpiechu interesują się głównie tym, jakie
dziecko czyni postępy w szkole. Znacznie rzadziej zastanawiają się nad tym, czy
dziecko lubi szkołę, czy lubi naukę. A jest to sprawa bardzo ważna.
Najczęściej
dziecko, które lubi szkołę, chętniej spełnia związane z nią obowiązki, a także
lepiej się uczy. Pozytywny stosunek do szkoły jest jednym z elementów
decydujących o sile i jakości motywacji uczenia się.
Warto więc
zastanowić się, czy nasze dziecko lubi się uczyć, czy lubi szkołę oraz co możemy
uczynić, by polubiło.
Sformułowania
„lubi szkołę” i „lubi się uczyć” nie są jednoznaczne, nie zawsze pokrywają się
ze sobą nie zawsze współwystępują. Są dzieci, które zasadniczo lubią się uczyć,
a niezbyt lubią szkołę i są takie, które – odwrotnie – lubią szkołę, a nie
zanadto lubią się uczyć.
Co decyduje o
tym, że dziecko lubi się uczyć?
Zasadnicze
znaczenie mają jego potrzeby poznawcze. Występują one u każdego człowieka, a
zwłaszcza u każdego dziecka, choć siła ich może być różna. Dlaczego dzieci w tym
samym wieku mają różne zainteresowania poznawcze? Dlaczego u niektórych są one
silniejsze, u innych słabsze?
Zależy to m.
in. od atmosfery panującej w rodzinie, od tego, czy mówi się tylko o
zaspokojeniu elementarnych potrzeb życia codziennego, o jedzeniu, ubraniu,
zakupach, pieniądzach, czy także o literaturze, sztuce, o wydarzeniach
kulturalnych, książkach, filmach, artykułach w prasie. Zależy także od tego,
jakie dobra kulturalne, jakie źródła wiedzy znajdują się w domu i w jaki sposób
się z nich korzysta. Prawie wszystkie rodziny w Polsce mają radio i telewizor.
Czasem jednak ogląda się tylko filmy, transmisje z rozgrywek sportowych,
programy rozrywkowe, a pomija teatr, dyskusje kulturalne i naukowe, czy programy
popularnonaukowe. Najczęściej są one za trudne dla dzieci w młodszym wieku
szkolnym, stopniowo jednak zaczynają się nimi interesować, naśladując rodziców.
Jeśli jednak rodzice nie przejawiają żadnego zaciekawienia nimi, dziecko rośnie
w przekonaniu, że są bezwartościowe, że „na nic się nie przydadzą”.
Rozmowy
rodziców z dziećmi, odpowiadanie na ich pytania, inspirowanie zainteresowań,
wspólne oglądanie i czytanie książek niemalże od urodzenia ma duży wpływ na
rozwój potrzeb poznawczych.
Czy wszystkie
dzieci chętnie zdobywające nowe wiadomości, lubią szkołę? Zdarza się, że nie.
Kiedy ma to miejsce?
Szkoła nie
zawsze zaspakaja potrzeby poznawcze, nie zawsze dziecko satysfakcjonuje. Dzieje
się to wówczas, gdy zasób jego wiedzy i umiejętności, a także jego uzdolnienia i
możliwości intelektualne są zbyt niskie. Wówczas dziecko nie radzi sobie z
nauką, ma w niej trudności, napotyka niepowodzenia i – konsekwencji – nie lubi
szkoły. Ale i odwrotnie – dziecko, którego zasób wiadomości i umiejętności
przekracza poziom rówieśników, również może nie lubić szkoły. Wprawdzie
spotykają je tam same sukcesy, nie ma trudności, ale nudzi się, bo dowiaduje się
niewielu rzeczy.
Stosunek
dziecka do szkoły określa w pewnym stopniu jego powodzenie w nauce. Nie musi być
uczniem najlepszym, powinno jednak osiągać choćby minimum powodzenia. Brak
sukcesów uniemożliwia mu realizację ważnej potrzeby psychicznej, jaką jest
potrzeba akceptacji i uznania.
Powodzenie i
pozytywny stosunek do szkoły łączy obustronna zależność:
- jeżeli dziecko lubi szkołę, lepiej się uczy ( bo
chętniej zabiera się do pracy, bo wkłada w naukę więcej wysiłku), a jeśli osiąga
powodzenie, bardziej lubi szkołę,
Szkoła jednak
to nie tylko nauka. Szkoła to także środowisko społeczne. Jest ono jednym z
istotnych czynników składających się na sytuację uczenia się. Dziecko, które
dobrze czuje się w klasie, które lubi nauczycieli i kolegów i jest przez nich
lubiane, chętnie chodzi do szkoły, chętnie spędza w niej czas. Jeśli nawet nie
lubi się uczyć, to robi to, ponieważ uczenie odbywa się w zespole, do którego
przynależy i który akceptuje. Ale jeżeli w klasie jest mu źle, nie jest
lubiane, jeżeli dokucza mu się, przezywa, bije, jeśli siedzi w ławce z niemiłym
kolegą, a może w ogóle nie ma kolegi, jeśli na przerwie nikt nie zaprasza go do
zabawy, a gdy zapomni kredek nikt nie chce mu pożyczyć – wtedy dziecko nie lubi
szkoły i mniej niż mogłoby, lubi naukę.
Dziecko tym
bardziej lubi szkołę, im bardziej jest towarzyskie, uspołecznione, im bardziej
nakierowane „ku ludziom”, im lepiej potrafi współżyć i współdziałać z
otoczeniem. Bo gdy jest uczynne, koleżeńskie, skłonne do pomocy, tym bardziej
samo jest lubiane i akceptowane.
Również i w
tej dziedzinie rozwoju bardzo wiele zależy od rodziny, od atmosfery panującej w
domu, od kierunku oddziaływania na dziecko od najmłodszych lat życia.
Źle się czują
w szkole także dzieci nieśmiałe, niepewne siebie i swoich możliwości. Dla dzieci
takich każde publiczne wystąpienie, każda odpowiedź, niemal każdy ruch, który
muszą wykonać na oczach innych, stanowią trudny wyczyn. Przez cały czas trwania
lekcji są one „spięte”, skrępowane, oczekują w napięciu wywołania swego nazwiska
i marzą tylko o tym, by jak najprędzej znaleźć się w domu. Są to zazwyczaj
dzieci, które wychowywane były „pod kloszem’, izolowane pod innych dzieci, mają
ubogie doświadczenia społeczne i ciągle czują lęk przed ludźmi.
Należą do nich
także dzieci, którym rodzice stawiają nadmierne wygórowane wymagania. Żyją w
nieustannym lęku, że mogą im nie sprostać, że dostaną niższą ocenę niż życzą
sobie rodzice. Często wyobrażają sobie, że całe otoczenie ( a więc nauczyciele i
klasa ) oczekuje od nich takich osiągnięć jak rodzice. Dla dzieci tych szkoła
stanowi jedną sytuację lękową.
Byłoby więc
dobrze, gdyby rodzice zastanawiali się nie tylko nad tym, jak uczą się ich
dzieci i jakie dostają oceny, ale także czy lubią szkołę. A przekonać się o tym
łatwo, choćby obserwując, z jakim zapałem dziecko się do niej wybiera, w jakim
nastroju wraca najczęściej, a zwłaszcza jak zachowuje się, gdy do niej nie
chodzi (podczas ferii, wakacji, gdy choruje), a także czy często o niej opowiada
chcąc w ten sposób przedłużyć swoje szkolne przeżycia lub też chce jak
najszybciej o nich zapomnieć.
Jeśli nie
spostrzegamy radości towarzyszącej nauce, pomyślmy, jakie są tego przyczyny.
Może uda się coś zmienić? Rzadko udaje się to w klasach wyższych. Młodszy wiek
szkolny to prawie jedyna i ostatnia szansa na ukształtowanie pozytywnego
stosunku dziecka do szkoły, do nauki, do zdobywania wiedzy oraz wiary we własne
możliwości.
LITERATURA:
1.
Filipczuk H.: Potrzeby psychiczne dzieci i
młodzieży. Warszawa 1981. CRZZ.
2.
Filipczuk H.: Koledzy i przyjaciele naszych dzieci.
Warszawa 1983. NK
3.
Filipczuk H.: Rodzice i dzieci w młodszym wieku
szkolnym. Warszawa 1985 NK
4.
Gerstmann S.: Rozwój uczuć. Warszawa 1986
5.
Sawisz A.: Szkoła jako system społeczny. Warszawa
1989 WSiP.
POWRÓT
Mariola Kałowska
Zespół Szkół nr 1 w Pile
Referat na zebranie z rodzicami
Jak rozpoznać dziecko nadpobudliwe psychoruchowo?
Jak mu pomóc? – właściwa organizacja życia rodzinnego.
Według najnowszych badań zespół
nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi uwarunkowany jest w dużej mierze
genetycznie, a więc jeżeli matka lub ojciec byli dziećmi nadpobudliwymi to
prawdopodobieństwo, że będą się borykali z tym problemem u swoich dzieci jest
dość duże ( ok. 50%). Odkryto, że przyczyną zachowań dzieci nadpobudliwych jest
nieprawidłowy rozwój obwodów neuronalnych odpowiedzialnych za hamowanie i
samokontrolę. Dzieci nadmiernie pobudliwe to te, u których równowaga procesów
nerwowych jest tak zachwiana, że proces pobudzania uzyskuje przewagę nad
procesem hamowania. Trudna sytuacja domowa, brak stałych norm i zasad,
niekonsekwencja rodziców i ich impulsywność mogą objawy nasilać. Za czynniki
ryzyka powstania ADHD uważa się również nadużywanie przez matkę w czasie ciąży
alkoholu, nikotyny i narkotyków.
Typowy dla zespołu
nadpobudliwości psychoruchowej wzorzec zachowań ujawnia się zwykle między
trzecim, a piątym rokiem życia ale najbardziej widoczny jest w młodszym wieku
szkolnym, ponieważ zaburzenia uwagi znacząco wpływają na osiągnięcia szkolne.
Aktywność dziecka jest chaotyczna i często nie służy żadnemu celowi. Mózg
dziecka z ADHD bombardowany jest różnymi informacjami, których nie umie
odfiltrować czyli wybrać najważniejszych w danej sytuacji. Dlatego dziecko
takie szybko się rozprasza, wszystko jest dla niego ciekawe, ma za mało
zdolności do wewnętrznej kontroli. Łatwo się denerwuje, płacze, jest bardzo
wrażliwe. Inne może być natomiast agresywne, mieć stałe konflikty z
rówieśnikami. Stąd często brak akceptacji ze strony rówieśników. Nasilenie
objawów zmniejsza się wraz z wiekiem, a objawy nadruchliwości przyjmują formy
uczucia niepokoju. Może to prowadzić do rozwoju depresji, oraz do rozwoju
osobowości aspołecznej. Dziecko nadpobudliwe często jest karane za objawy choroby
i czuje się gorsze od innych, nie rozumiane. Tym dzieciom brakuje sukcesów
szkolnych mimo, że są zazwyczaj inteligentne i wrażliwe. Nie potrafią jednak
wykorzystać swoich możliwości i umiejętności.
Dla nadpobudliwości dziecięcej z deficytem uwagi
charakterystyczne są trzy grupy objawów:
-
Wzmożona aktywność
– ruchliwość, nadaktywność, hałaśliwość.
-
Deficyt uwagi –
nasilone zaburzenia uwagi, niemożność skupienia się, dziecko interesuje
wszystko dookoła.
-
Impulsywność –
dziecko najpierw robi, potem myśli (łatwiej takim dzieciom zacząć, niż
doprowadzić jakąś czynność do końca). Wiąże się to z tym, że nie potrafią
wysłuchać instrukcji.
Charakterystyka objawów
nadpobudliwości psychoruchowej obserwowanych w szkole :
-
Zaburzona koncentracja uwagi:
- uczniowie bardzo szybko się
rozpraszają;
-
zapominają poleceń;
-
szybko się nudzą;
-
przerywają pracę w połowie;
-
czytają bez zrozumienia;
-
gdy przerwą pracę, zaczynają ją
od początku;
-
mają natłok myśli i chaos
odpowiedzi;
-
dużo gestykulują;
-
mają kłopoty z zorganizowaniem
sobie miejsca pracy;
-
unikają zadań wymagających
wysiłku umysłowego;
-
gubią rzeczy potrzebne do
pracy;
-
zapominają co było zadane.
-
Nadmierna ruchliwość:
-
nerwowe ruchy rąk i stóp;
-
często wstają z miejsca, chodzą
po klasie, pokoju;
-
nadmierna gadatliwość;
-
ciągle się kręcą;
-
grzebią w tornistrze;
-
gryzą ołówki;
-
wyrywają się do odpowiedzi,
choć nie zawsze znają właściwą odpowiedź;
-
zaczepiają, potrącają.
-
Nadmierna impulsywność;
- impuls tzn. działam już;
- reakcja nieproporcjonalna do
bodźców ( agresja słowna, fizyczna );
-
nie przewidują konsekwencji
swojego działania;
-
wiedzą co powinny zrobić, ale
tego nie robią;
-
znają reguły, ale mają kłopoty
z ich zastosowaniem;
-
są niecierpliwe, często
włączają się do rozmowy, nie czekają na swoją kolej;
-
nieumyślnie niszczą rzeczy;
-
prowokują, kłócą się;
-
obrażają się, kłamią;
-
odpowiadają nie na temat, wolą
mówić niż słuchać;
-
generalizują „nikt mnie nie
lubi, nie kocha.
Jak postępować z dzieckiem
nadpobudliwym w domu – rady dla rodziców.
Niektórzy rodzice myślą, że
takiemu dziecku trzeba pobłażać, bo i tak ma dosyć kłopotów. Inni sądzą, że lekarstwem jest „krótko je trzymać”
Swoje podejście trzeba mądrze
wyważyć.
Należy stosować pewne formy
dyscypliny, ponieważ określone ograniczenia ułatwiają takim dzieciom funkcjonowanie
i zapewniają im poczucie bezpieczeństwa.
U dziecka nadpobudliwego
konieczny jest specjalny system:
· rozmawiania i pracowania z nim,
·
ustalania reguł postępowania.
Dlatego trzeba wyznaczyć
godzinę rozpoczęcia odrabiania lekcji, pilnować, by na biurku były jedynie same
potrzebne rzeczy, ponieważ każdy dodatkowy przedmiot rozprasza. Należy
sprawdzić co jest zadane i pracować razem z dzieckiem, od czasu do czasu robiąc
przerwy. Jeżeli wszystko przebiega zgodnie z planem, należy dziecko nagrodzić,
jeżeli nie – wyciągnąć jakieś małe konsekwencje. Dzieciom nadpobudliwym łatwiej
osiągnąć cel, gdy pracują etapami. Wydając polecenia musimy pamiętać, aby były
one jak najkrótsze. Specjalne znaczenie mają też pochwały i kary, które tworzą
system motywowania.
O czym powinni pamiętać rodzice
dziecka nadpobudliwego:
· Muszą uzbroić się w
cierpliwość.
· Powinni być konsekwentni, jasno
określać, co dziecku wolno, a czego nie.
· Planować z dzieckiem jego
zajęcia i trzymać się tego planu.
· Wydawać krótkie, konkretne polecenia.
Jeśli trzeba, powtarzać je kilkakrotnie. Zamiast „ sprzątnij pokój”, mówić
„włóż ubrania do szafy” „pozbieraj
klocki”, „zbierz zabawki”.
· Zapewnić dziecku dużo ruchu na
świeżym powietrzu.
· Wybierać takie zabawy, w
których dziecko odnosi sukcesy.
· Czytać krótkie bajki lub
wierszyki, angażując uwagę dziecka pytaniami i pokazywaniem obrazków.
· Zachęcać dziecko do rysowania,
malowania palcami, pędzlem i kredkami, lepienia z plasteliny, układania klocków
itp.
· Słuchać z dzieckiem spokojnej
muzyki, tańczyć lub ćwiczyć w jej rytmie.
· Ograniczyć oglądanie telewizji
i korzystanie z gier elektronicznych.
Pamiętajmy: Nie należy karać za
objawy! Współpraca rodziców z nauczycielem może ułatwić dziecku z ADHD
funkcjonowanie w szkole!
Literatura:
-
„Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci”
Wolańczyk, Kołakowski
-
„Zaburzenia emocjonalne u dzieci” A.Kozłowska
-
Encyklopedia Rodzice i dzieci 2002r.
-
Puls Medycyny, 9 stycznia 2002 Nr 1.
POWRÓT
Mariola
Kałowska
Zespół
Szkół nr 1 w Pile
„Czy warto bawić się w teatr?"
Kontakt dziecka z teatrem to nie
tylko oglądanie profesjonalnych przedstawień, ale także zabawa w teatr. Dzieci
od najmłodszych lat bawią się w dom, w sklep, w szkołę itp. Przebierają się i z
przejęciem odgrywają przyjęte przez
siebie role, stają się aktorami. Tę naturalną skłonność dzieci do wcielania się
w rożne postacie i zabawy w teatr warto wykorzystać w pracy pedagogicznej z
dziećmi młodszymi. Możliwie często włączać w zajęcia dydaktyczne metodę gier
dramowych (scenki mimiczne, zagadki kalambury), która ma wartość nie tylko
artystyczną ale i wychowawczą. Gry dramowe uczą w sposób mimowolny życia w
zespole. Uatrakcyjniają naukę, dają dzieciom możliwość rozwijania zdolności i zainteresowań.
Nauczycielowi dają szansę na
osiągnięcie rezultatów wychowawczych z uczniami zahamowanymi lub
nadpobudliwymi. Zajęcia prowadzone technikami dramowymi pozwalają dzieciom
przełamywać bariery nieśmiałości i skrępowania, wyzwalają ekspresję dziecka i
służą przygotowaniu do roli aktora. Dzieci chętniej podejmują role w
inscenizacjach i szkolnych przedstawieniach teatralnych, których znaczenie w
procesie dydaktycznym i wychowawczym jest ogromne. Rozwijają wyobraźnię,
fantazję, twórcze myślenie, wzbogacają słownictwo, uczą głośno i wyraźnie
mówić, także ćwiczą pamięć.
Wywierają wpływ na postawy
moralne dzieci. Wskazują wyraźnie na to, co dobre a co złe, jakie postępowanie
jest nagradzane, a jakie potępiane. Uczą dokonywać oceny złego postępowania. Dziecko
występując na scenie przeżywa losy bohaterów i utożsamia się z nimi.
Zajęcia teatralne dają możliwość
bycia nie tylko aktorem, lecz reżyserem, scenografem, uwzględniają pomysły
dzieci, uwagi a nawet słowa krytyki.
Każdy występ to wielkie
przeżycie. Daje każdemu małemu aktorowi poczucie własnej wartości, gdyż każda
rola jest ważna. Wszyscy pracują na sukces i wspólnie się z niego cieszą.
Pamiętają, że wspólne przedsięwzięcie, to wspólna odpowiedzialność, zatem uczą
się współpracy w grupie.
Zabawa w teatr może stać się dla
nauczyciela płaszczyzną współpracy z rodzicami, ponieważ dzieci chętnie
angażują rodziców do pomocy w przygotowaniu trudniejszych rekwizytów czy
strojów. Gotowe przedstawienie to pretekst do spotkań z okazji różnych świąt i prezentacji osiągnięć zarówno rodzicom,
jak i rówieśnikom.
Zajęcia teatralne dla
nauczyciela to znakomity sposób na uzyskanie efektów dydaktycznych i
wychowawczych. Dla uczniów , jeżeli ich dążenia do swobodnego artystycznego
wypowiedzenia się będą akceptowane i przychylnie ocenione to przyjemność i
dobra zabawa.
POWRÓT
Andrzej Górny
Prawa dziecka w szkole
W
przeciwieństwie do rozwiniętych krajów demokratycznych, gdzie problematyka praw
dzieci od lat jest poważnym zagadnieniem naukowym i społecznym, w Polsce p rawa
dziecka są w świadomości społecznej praktycznie nieobecne. Wyjątek chyba stanowi
szeroko od lat dyskutowane prawo do życia dziecka poczętego. Powszechnie uważa
się, że problematyka ochrony praw dziecka związana jest przede wszystkim z
przepisami prawnymi. Tymczasem jest to zagadnienie interdyscyplinarne, którym
wszędzie na świecie zajmują się nie tylko prawnicy, ale także psychologowie,
pedagodzy, filozofowie, socjologowie itd.
Nauczyciele, którzy powinni uczyć swoich uczniów przysługujących im praw, często
sami ich nie znają, dlatego bez wątpienia od tej grupy społecznej należałoby
rozpocząć edukację.
Prawa
dziecka są prawami człowieka mającego często specyficzne potrzeby ze względu na
swoją niedojrzałość, ale i prawami człowieka jako osoby, tzn. niepowtarzalnej
jednostki ludzkiej. Są one niezbędne, aby mogło się rozwijać. Dziecku
przysługują takie same prawa, jak dorosłemu, ograniczone oczywiście przez brak
zdolności do czynności prawnych. Prawa dziecka często są mylone z jego
potrzebami (np. emocjonalnymi). Te są ważniejsze, ale trudno je wyegzekwować na
mocy prawa. Niestety, nie można nakazać kochać dziecko czy zapewnić wychowanie w
szczęśliwej rodzinie.
W mówieniu
o prawach dziecka dominują dwie tendencje:
1.
emocjonalna, w której celują media donosząc o kolejnych
przypadkach maltretowania, przemocy czy wykorzystywania seksualnego dzieci;
2.
lekceważąca, w której z kolei przodują nauczyciele.
Dlaczego tak niechętnie mówimy i słuchamy o prawach dziecka? Jesteśmy nastawieni
negatywnie do zmian, przyzwyczailiśmy się patrzeć z góry i protekcjonalnie na
dzieci i wszelkie próby egzekwowania ich praw, traktujemy jako zamach na nasze.
A przecież
nauczyciel to funkcjonariusz publiczny, podpisując umowę o pracę zawiera układ z
państwem, nie uczniem. Państwo mu płaci, ma więc prawo (i obowiązek!) egzekwować
swoje przepisy. Nauczyciel bezwzględnie musi znać i przestrzegać prawa ucznia.
Jego zadaniem jest tak kształcić i wychowywać dzieci, aby umiały korzystać ze
swoich praw. Z pewnością nie zrobią tego rodzice, których też w przeszłości nikt
nie uczył znajomości własnych praw. Nauczyciel nie jest konsekwentny w swojej
postawie - gdy występuje w roli rodzica, potrafi żarliwie bronić praw swoich
dzieci, jako pracownik, często je lekceważy.
Z
oczywistych względów w szkole niezbędne są pewne ograniczenia praw dziecka
(choćby dla zapewnienia dyscypliny). Problem w tym, że są one w przeróżny sposób
interpretowane i trudno tu
o jednoznaczne przepisy. Nie może być tak, że każdy ustala swoje własne zasady,
a od dziecka wymaga, aby je nie tylko spamiętał, ale jeszcze respektował.
Kolejna
przeszkoda w mówieniu o prawach dziecka wynika z poczucia zagrożenia praw
rodziców. Tymczasem dokumenty zarówno krajowe, jak i międzynarodowe mówią, że
państwo nie ingeruje w życie rodziny. Prawo do rodziny, to jedno z
fundamentalnych praw dziecka. Odebranie jej dziecka następuje tylko w sytuacjach
skrajnych, wyjątkowego zaniedbania, zagrożenia dla jego zdrowia i życia. W
Europie takie uprawnienia ma pracownik socjalny, w Polsce może on wystąpić z
taką inicjatywą, ale taką decyzję musi potwierdzić Sąd Rodzinny. Rodzice i
dzieci tworzą własną strategię wychowywania.
Bez
żadnych ograniczeń wobec dzieci obowiązuje u nas zapis artykułu 40 Konstytucji
RP, który mówi o zakazie poddawania torturom oraz okrutnemu, nieludzkiemu lub
poniżającemu traktowaniu. Natomiast zapis o zakazie stosowania kar cielesnych,
nie dotyczy relacji rodzinnych. W Skandynawii na przykład wyraźnie zakazuje się
stosowania tego typu kar przez rodziców. W Polsce Państwowa Agencja
Rozwiązywania Problemów Alkoholowych prowadzi ostatnio kampanię przeciw przemocy
w rodzinie, ale formalnie takie prawo byłoby bardzo trudno egzekwować. Polski
Kodeks Karny ściga dorosłych za znęcanie się nad dzieckiem i jak na razie taki
zapis wydaje się wystarczający.
Kolejny
stereotyp towarzyszący mówieniu o prawach dziecka, to przekonanie, że świadomość
tych praw potęguje przestępczość nieletnich, a ta zwiększa się w ostatnich
czasach dramatycznie. Tymczasem specjaliści przekonują, że zjawisko to ma
związek z przestępczością dorosłych i trudno w tej sytuacji mówić o
liberalizacji przepisów. Wskaźnik przebywania w zakładzie poprawczym wynosi dziś
od 1,4 do 2,5 roku. Przebywają w nim nawet dzieci poniżej 13 roku życia. Później
czeka ich "tylko" więzienie. Trudno w takim systemie liczyć na resocjalizację.
Polski
system prawny nie jest do końca zgodny ze standardami europejskimi i zmierza ku
zmianom. Nie należy się jednak obawiać, że te zmiany przyniosą przykre
konsekwencje. Dzieci najczęściej nie dlatego są złe, że znają swoje prawa, lecz
dlatego, że kiedyś prawa te zostały wobec nich zaniedbane.
Krótka historia praw dziecka
Jest ona
rzeczywiście krótka, gdyż sięga przełomu XIX/XX wieku. Zaczęło się od przypadków
dzieci katowanych przez rodziców, kiedy okazało się, że nie ma żadnej instytucji
chroniących dzieci. Pierwszym takim opisanym przypadkiem była historia 8-letniej
Mary Wilson z Baltimore, która była regularnie bita przez matkę. Pomocy
udzielili jej członkowie lokalnego oddziału stowarzyszenia przeciwdziałania
okrucieństwu wobec zwierząt. Był to rok 1874. Wkrótce potem powstało w USA ponad
200 różnych lokalnych stowarzyszeń, mających na celu ochronę dzieci przed
przemocą. Podobną genezę mają organizacje powstałe w innych krajach, nie
wyłączając Polskiego Komitetu Ochrony Praw Dziecka, który powstał dopiero w 1981
roku. W Europie Zachodniej takie organizacje istniały od kilkudziesięciu lat,
w Europie Wschodniej była to pierwsza tego typu organizacja.
Ważne
dokumenty, z punktu widzenia praw dziecka to:
I.
Deklaracja Praw Dziecka z 1924 roku zwana Genewską.
Zawiera ona 5 zasad mówiących o tym, jak dorośli powinni traktować dzieci bez
względu na ich rasę, narodowość, wyznanie.
II. Deklaracja Praw Dziecka z 1959 roku przyjęta przez
Zgromadzenie Ogólne ONZ. Zawiera 10 zasad, między innymi takich jak:
a.
równość wszystkich dzieci,
b.
możliwość szczególnej ochrony prawnej,
c.
prawo do nazwiska i obywatelstwa,
d.
bezpłatna i obowiązkowa nauka na poziomie co najmniej podstawowym.
Niektóre z zapisów tej
Deklaracji są właściwie niemożliwe do egzekwowania, np. miłość
i zrozumienie jako podstawa rozwoju. Jak wyegzekwować życzliwe traktowanie przez
nauczyciela? Jak zapobiec poniżaniu i okrutnemu traktowaniu?
III.
Konwencja o Prawach Dziecka ONZ z 1989
r., weszła w życie w1990r. z chwilą ratyfikowania jej przez 20 państw. Nazywana
jest światową konstytucją praw dziecka. Podpisało ją 191 państw, żadna inna
deklaracja nie ma tylu ratyfikacji. Jest pierwszym dokumentem międzynarodowym,
który zawiera tak szeroki katalog praw dziecka. Na szczególną uwagę zasługują
te, które ściśle łączą się z pracą nauczycieli:
1. Prawo do wyrażania poglądów, stosownie do możliwości, szczególnie w sprawach
dotyczących dziecka.
2.
Prawo do wypowiedzi oraz otrzymywania i przekazywania informacji.
3.
Swoboda myśli, sumienia i wyznania.
4.
Prawo do zrzeszania się i pokojowych zgromadzeń.
5.
Ochrona prywatności, w tym korespondencji i życia rodzinnego.
6.
Dostęp do informacji z różnorodnych źródeł, ochrona przed informacjami
szkodliwymi dla dziecka.
7
Ochrona przed wszelkimi formami przemocy, (fizycznej czy psychicznej),
zaniedbaniem
i wykorzystaniem seksualnym.
8.
Prawo do nauki, w tym nauczanie bezpłatne i obowiązkowe na poziomie podstawowym.
9.
Cele
edukacji, w tym rozwijanie osobowości i talentów dziecka, nauczanie szacunku dla
praw człowieka i podstawowych swobód szacunku dla rodziców i przygotowanie do
życia w wolnym społeczeństwie.
10.
Prawo do wypoczynku i czasu wolnego, uczestnictwo w kulturze.
11.
Ochrona dzieci przed narkomanią.
12.
Ochrona i specjalne traktowanie nieletnich przestępców.
W Polsce
Konwencja ta została przyjęta z zastrzeżeniami:
-
poradnictwo rodzinne
powinno być zgodne z moralnością,
-
prawo dziecka do
tożsamości jest u nas ograniczone przez tajemnicę adopcji.
Konwencja
wprowadza ponadto swoisty mechanizm kontroli - obowiązek państw - stron
systematycznego składania sprawozdań z jej wykonywania. Trzeba jednak przyznać,
że mechanizmy egzekwowania są słabe. Polska złożyła w 1994 roku pierwsze,
spóźnione o rok sprawozdanie,
w następnym było ono rozpatrywane przez Komitet. Złożono także kontrraport
organizacji pozarządowych.
Po
rozpatrzeniu polskiego raportu w Genewie zobowiązano nas do wycofania
zastrzeżeń. W 1995 roku, po nowelizacji Kodeksu rodzinnego, każda osoba dorosła
ma prawo poznania swojego aktu urodzenia. Zmieniła się również tendencja w
Ośrodkach adopcyjnych. Uznano, że osoby, które nie chcą powiedzieć prawdy o
rzeczywistym pochodzeniu dziecka, nie nadają się na rodziców. Zalecono nam
również utworzenie jednego urzędu odpowiedzialnego za prawa dzieci,
monitorowanie przemocy wobec dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i w
rodzinie. Specjaliści w dziedzinie praw dziecka utrzymują, że nasz raport był
niekompletny. Różne resorty opracowywały różne fragmenty. Szczególnie kuriozalna
wydaje się być uwaga końcowa, gdzie stwierdza się, niedobrze się stało, że
Konwencja traktuje o prawach bez obowiązków". Ilustruje ona stan wiedzy o
prawach człowieka (nawet wśród urzędników, którzy taką wiedzę powinni posiadać),
z drugiej strony pokazuje, jak trudno dorosłym uznać, że dzieci mają prawa,
niezależnie czy "wykonują obowiązki". Oczywiste jest, że dzieci powinny mieć
obowiązki, ale nie są one i nie muszą być regulowane międzynarodowymi
konwencjami.
Konwencja o wykonywaniu praw dzieci
Rada Europy zajęła
się strategią na rzecz dzieci w 1995 roku. Było to efektem przeświadczenia, że
prawa dziecka są znane, ale nie stosowane w praktyce. Brak jest procedur
prawnych, pozwalających je egzekwować. W tym celu powstała Konwencja o
Wykonywaniu Praw Dzieci. Mogą ją ratyfikować te państwa, w których dzieci mogą
same występować w trzech typach spraw. Niestety, tę konwencję podpisały tylko 2
państwa: Polska i Cypr. Francja, która jest jej autorem, nie ratyfikowała tego
dokumentu, a więc jak na razie nie ma on szans na wejście w życie.
Instytucja rzecznika praw dziecka
Ta instytucja nie
ma zbyt szczęśliwej historii w naszym państwie. Urząd ten został ustanowiony
ustawą z dnia 6 stycznia 2000 roku.
8 czerwca został
powołany na to stanowisko dr Marek Piechowiak, ale złożył rezygnację po
niespełna czterech miesiącach. Nowy Rzecznik, sędzia Paweł Jaros objął to
stanowisko16 lutego 2001 roku. Rzecznik Praw Dziecka podejmuje działania mające
na celu zapewnienie dziecku pełnego i harmonijnego rozwoju, z poszanowaniem jego
godności i podmiotowości. Zasadnicze kierunki określone są ustawą:
-
prawo do życia i ochrony
zdrowia,
-
prawo do wychowania w
rodzinie,
-
prawo do godziwych
warunków socjalnych,
-
prawo do nauki.
Działania
Rzecznika mają zmierzać także do ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem,
wyzyskiem, demoralizacją, zaniedbaniem oraz innym złym traktowaniem.
Wśród zasad,
którymi kieruje się RPD wskazuje się:
Rzecznik
przedstawia corocznie Sejmowi i Senatowi informację o swojej działalności i
uwagi o stanie przestrzegania praw dziecka. Informacja ta podawana jest do
wiadomości publicznej.
Przestrzeganie praw dzieci w Polsce
W Polsce,
podobnie jak w wielu krajach świata, ratyfikowanie Konwencji o Prawach Dziecka
ONZ w środowiskach działających na rzecz ochrony praw dzieci przyjmowano z
ogromnymi nadziejami. Sądzono, że w ślad za zmianami ratyfikacyjnymi wprowadzone
zostaną niezbędne zmiany legislacyjne
i działania wykonawcze. Rzeczywistość okazała się inna. Generalnie jednak, mimo
stosunkowo dobrego systemu prawnej ochrony dzieci, mimo istniejącej opieki
państwa nad rodziną i dziećmi, wreszcie mimo działalności na rzecz dzieci
dziesiątek organizacji pozarządowych i setek fundacji - nieliczne wprawdzie
badania naukowe, ale potwierdzone głosami praktyków, pokazują mało optymistyczny
obraz przestrzegania praw dzieci w naszym kraju.
Nieprzestrzeganie praw dzieci jest - jak się wydaje - przede wszystkim wynikiem
funkcjonowania w naszej kulturze pewnego obyczaju: oczywistości przedmiotowego
traktowania praw dzieci. Rodzice nierzadko prezentują pogląd, że skoro "dziecko
jest ich", to mogą z nim zrobić bez mała, co chcą. Fizyczne karcenie dzieci
traktowane jest jako skuteczna i nieszkodliwa restrykcja. Nieliczenie się z wolą
dziecka w rodzinie, sądach rodzinnych, szkołach, szpitalach, placówkach
opiekuńczo-wychowawczych jest powszechnie stosowaną praktyką. Przyczyn takiego
stanu rzeczy specjaliści dopatrują się w pewnym typie postawy ludzi dorosłych w
stosunku do dzieci, którą nazywają postawą "my dorośli zawsze wiemy lepiej", co
jest dla dziecka dobre, a co złe. Przy takiej wykładni bezwzględne
podporządkowanie sobie dziecka decyzjom dorosłych traktowane jest jako oczywisty
- bo służący interesom dziecka - obowiązek.
Nieprzestrzeganie praw dzieci w naszym kraju przejawia się przede wszystkim w:
-
stosowaniu wobec dzieci
różnych form przemocy,
-
nadużywaniu władzy wobec
dzieci,
-
zaniedbywaniu obowiązków
wobec dzieci.
Wymienione
tu zachowania odnoszą się zarówno do bezpośrednich opiekunów dzieci (rodzice,
opiekunowie prawni, nauczyciele, wychowawcy), jak też instytucjonalnych form
opieki nad dzieckiem (np. sądy rodzinne, szkoły, domy dziecka). Niektóre z tych
zachowań podejmowane są w majestacie prawa, inne, dlatego że istniejące przepisy
nie są respektowane. W praktyce według opinii wielu psychologów i pedagogów
orzeczenia prawne decydujące o losach dziecka, a uzasadnione jego dobrem często
są wręcz sprzeczne z interesem dziecka rozumianym jako stwarzanie mu szans
rozwojowych.
Stosowaniu
wobec dzieci różnych form przemocy, wyraża się w szerokiej gamie zachowań
agresywnych i kar, jakie dorośli - przy milczącej społecznej akceptacji -
stosują wobec dzieci. Najłagodniejszą formą bezpośredniej przemocy jest tzw.
klaps, skrajną maltretowanie dziecka powodujące niekiedy jego śmierć.
W Polsce w
przeciwieństwie do wielu państw (W. Brytania, USA) nie prowadzi się ewidencji
i statystyk dotyczących przypadków maltretowania dzieci. Jednak dane pośrednie i
nieliczne badania naukowe wskazują, że jest to problem występujący często, we
wszystkich środowiskach społecznych,
a ponadto jest to zjawisko nasilające się. Przeciwdziałaniu przemocy wobec
dzieci nie służy brak dobrze zorganizowanego systemu specjalistycznych służb
nastawionych na profilaktykę, doraźną pomoc i terapię maltretowanych dzieci i
maltretujących dorosłych. Niewystarczająca jest również informacja o przemocy
wobec dzieci w środkach masowego przekazu.
Nadużywanie władzy wobec dzieci - można zilustrować wieloma przykładami -
poczynając od powszechnego łamania tajemnicy dziecięcej korespondencji, kończąc
na typowych relacjach nauczyciel - uczeń zdominowanych przez podporządkowanie, a
nie współpracę.
Zaniedbywaniu obowiązków wobec dzieci, tak przez ich bezpośrednich opiekunów,
jak i państwo konstytucyjnie gwarantujące ochronę niektórych praw socjalnych
dzieci, traktowane jest jako przejaw maltretowania.
Skalę
zjawiska, jakim jest zaniedbywanie obowiązków wobec dzieci przez rodziców
ilustrować mogą następujące dane:
-
ok. 15,5 tys. dzieci żyje
w domach dziecka,
-
ok. 5 tys. dzieci żyje w
domach małego dziecka,
-
ok. 45 tys. dzieci żyje w
specjalnych ośrodkach wychowawczych,
-
ok. 13 tys. dzieci rocznie
przebywa w Pogotowiach Opiekuńczych.
W
aktualnej sytuacji ekonomicznej kraju, w pauperyzującym się społeczeństwie, przy
braku kompleksowej polityki socjalnej państwa, zagrożenie praw socjalnych dzieci
przejawiające się zaniedbaniem obowiązków wobec nich różnych instytucji - jest
szczególnie niepokojące. Zrozumiałe obawy budzą więc ciągle pojawiające się
informacje o kolejnych oszczędnościach w zakresie pomocy społecznej.
Zaniedbywane jest także prawo do właściwej opieki medycznej. Na konferencjach
organizowanych przez organizacje pozarządowe często mówi się o katastrofalnym
stanie zdrowia dzieci i ich matek Statystyki informują o dużej śmiertelności
noworodków, częstym upośledzeniu umysłowym dzieci, przewlekłych chorobach układu
oddechowego itd. Generalnie skonstatować można, że kilka milionów dzieci w
Polsce jest zagrożonych w swoich prawach socjalnych.
Czy zatem
prawa dzieci są w naszym kraju powszechnie chronione, bo mamy w miarę sprawny
system prawny - jak często twierdzą prawnicy, czy też może są powszechnie łamane
- a taki pogląd niejednokrotnie prezentują praktycy, znajdując jego
potwierdzenie zarówno w badaniach naukowych, jak i w obserwacji życia
codziennego?
Prawa dziecka w szkole
Omawiając
problem respektowania praw dziecka w szkole pod uwagę należy wziąć przede
wszystkim relacje nauczyciel - uczeń, klimat wychowawczy w klasie i szkole,
widziany właśnie w tej perspektywie.
Szkoła
powszechna jest w założeniu jednolita, bezpłatna, publiczna i obowiązkowa. Tak
było w całym powojennym okresie. Niestety, rzeczywistość daleka jest od teorii.
Rezultaty badań świadczą o porażce
w realizacji zasad sprawiedliwej dystrybucji dóbr edukacyjnych. Istnieje cały
szereg dokumentów, od Konstytucji począwszy na Statucie Szkoły kończąc, które
formalnie chronią ucznia. Klimat wychowawczy w szkołach powoduje jednak, że jego
prawa są najczęściej przez nauczyciela łamane. I to na ogół łamane bezkarnie.
Uczniowie opisują to następująco:
-
"Praw ucznia
najczęściej się w szkole nie przestrzega, bo uczniowie przypominają o nich
na każdej lekcji. Dotyczy to najczęściej tego, aby nie było jednego dnia
dwóch klasówek (...) Jeśli chodzi o stosunki między nauczycielami a
uczniami, to uważam ,że na układy nie ma rady i nigdy uczeń z nauczycielem
nie wygra. Nawet gdyby próbował odwołać się. W efekcie takiego odwołania
następnego dnia, by dostał lufę. Bo nauczyciel zawsze mu udowodni, że czegoś
nie umie i wobec tego na jedynkę zasługuje"
-
"Ile razy mówimy, że są
prawa ucznia, to pani od polskiego (matematyki, fizyki) mówi nam, że prawa
są dla ucznia nie dla nauczyciela. Nauczyciele mają podobno własne przepisy,
inne. Jak to naprawdę jest? Czy mamy w ogóle jakieś prawa?"
Wyniki
badań z ostatnich lat sprawiają, że diagnoza sytuacji szkolnej wypada bardzo
ponuro. Wśród 610 młodych ludzi, z którymi przeprowadzono wywiady ponad 60% nie
wskazało ważnych w swoim doświadczeniu życiowym ludzi, których mogliby uznać za
swoich rzeczywistych wychowawców. Przeważają takie wypowiedzi jak:
-
"Nie ma się do kogo
odezwać po ludzku. Jeśli się przyznasz, że czegoś nie umiesz albo nie możesz
zrobić, to zaraz wyśmiewanie albo nagana". "Na lekcjach wychowawczych
sprawdza się frekwencję i przyjmuje zwolnienia albo odrabia lekcje. To jest
dla nas bardzo ważne, aby ktoś pomógł nam zrozumieć nasze błędy"
Na tym tle
rażąco niespójne są wyniki badań nad samooceną nauczycieli. Okazało się, że
większość
z nich (ok. 80%) uważało, że ma bardzo duży, osobisty wpływ na kształcenie
uczniów. Podobnie nauczyciele ci uważają, że są bardzo skuteczni w kierowaniu
zachowaniem uczniów.
Nagminną
praktyką jest poniżanie godności ucznia. Wśród najczęściej wymienianych zachowań
nauczycieli znalazły się min.: mściwość, poniżanie uczniów, złośliwość,
wyśmiewanie, brak wyrozumiałości, stawianie niesprawiedliwych ocen,
faworyzowanie jednych a gnębienie innych uczniów, krzykliwość, surowość w
ocenianiu, zmienność w postępowaniu. Oto cytat:
-
"Mówią o nas niedołęgi
albo osły. Czy zasługujemy na takie przezwiska? Przecież wśród nauczycieli
też są osły i niedołęgi, ale żeby ktoś mógł im to powiedzieć w oczy".
-
"Jak powiedziałem, że
nie rozumiem tej lekcji, to nasz fizyk kazał mi stanąć na środku klasy
i pukać się w czoło i mówił, że to jest sposób na nauczenie się jego
przedmiotu"
-
"Pomyliłam się przy
wyprowadzaniu wzoru na tablicy, to nauczyciel powiedział mi, że lepiej
nadaję się na striptizerkę niż na technologa"
Warto w
tym miejscu przytoczyć jeszcze jeden szokujący rezultat badań, w których okazało
się, że tylko 21% nauczycieli uważa stosowanie kar cielesnych wobec dzieci za
zbyteczne. Oznacza to, że blisko 80% nauczycieli w jakimś stopniu akceptuje
stosowanie tego typu kar. Jak to wygląda w praktyce?
-
"Nauczyciel od muzyki
nie stawia stopni , tylko nas bije smykiem od skrzypiec"
-
"Nasz dyrektor jak ma
zły dzień to podwójnie kontroluje ubikacje, wyłapuje palaczy papierosowych i
potem w gabinecie leje ich gumą. Czy nie ma jakiegoś prawa na to?"
Na straży
przestrzegania praw uczniowskich powinny stać organizacje uczniowskie, w tym
przede wszystkim samorządy. Oto przykład jednej ze szkół:
Nauczyciele, krytycznie odnosząc się do praw ucznia, argumentują często, że chcą
mieć oni tylko prawa, a nie obowiązki. Warto w tym miejscu przypomnieć, że prawa
dziecka, to prawa człowieka, a te najpełniej określa Konstytucja RP. Znajduje
się w niej 46 praw, a tylko 5 obowiązków.
Przyjrzyjmy się więc tym prawom, które z punktu widzenia szkoły są szczególnie
ważne.
Jako motto
może posłużyć art. 30:
"Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw
człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest
obowiązkiem władz publicznych."
Nauczyciel
jest funkcjonariuszem publicznym, musi więc reprezentować politykę państwa. Jego
obowiązkiem jest więc nie tylko przestrzegać praw dziecka, lecz także nauczyć go
z nich korzystać.
Art. 32. mówi, że
"Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
władze publiczne". Zapis ten obliguje nauczycieli do sprawiedliwego i równego
traktowania wszystkich uczniów, a także do tego, aby za to samo przewinienie
poniósł taką samą karę.
Art. 40.
stwierdza: "Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub
poniżającemu traktowaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych."
Oznacza
to, że nie wolno stosować jakichkolwiek kar fizycznych wobec dziecka, a także
ośmieszać go czy poniżać wobec innych dzieci. Jeżeli nauczyciel postępuje wbrew
temu prawu, to narusza jego prawa człowieka. Jeżeli uczeń to robi, to tylko jest
niegrzeczny, niezdyscyplinowany czy nawet ordynarny, ale nie narusza jego praw,
ponieważ nie występuje w roli funkcjonariusza społecznego.
Art.47. brzmi:
"Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego
imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym".
Zapis ten
w szkole powinien być szczególnie mocno przestrzegany. I polega to nie tylko na
zakazie przeglądania osobistych rzeczy ucznia, lecz przede wszystkim dotyczy
poszanowania jego czci. Nie wolno więc przezywać ucznia, wyśmiewać go ani z
niego szydzić.
Art.51. 1. Nikt
nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji
dotyczących jego osoby.
2. Każdy ma prawo
dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych.
Oznacza
to, że informacje dotyczące ucznia muszą być należycie chronione i gdy zajdzie
taka potrzeba udostępnione mu.
Art. 54. "Każdemu
zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
rozpowszechniania informacji".
Nie
oznacza to oczywiście, prawa do obsmarowywania nielubianych nauczycieli na
drzwiach toalety, lecz przede wszystkim możliwość wypowiadania swoich sądów i
opinii, choćby na łamach szkolnej gazetki.
Art. 63. mówi:
"Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym,
własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej (...) w
związku z wykonywanymi przez nią zadaniami zleconymi z zakresu administracji
publicznej".
Uczeń ma
więc niezbywalne prawo do składania petycji, wniosków i skarg , które dotyczą
jego kształcenia i wychowania.
Art. 70. 1. Każdy
ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa...
2.
Nauka w
szkołach publicznych jest bezpłatna.
Jest to
jedno z fundamentalnych praw człowieka, dzięki któremu może on uzyskać
odpowiednie kompetencje do tego, aby zaistnieć w społeczeństwie demokratycznym.
Art. 72. 1. RP
zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej
ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.
2. Dziecko
pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych.
3. W toku
ustalania praw dziecka organy władzy publicznej (...) są obowiązane do
wysłuchania i w miarę możliwości uwzględnienia zdania dziecka
Gdy więc
szkoła ma problem z dzieckiem, a nie można uzyskać pomocy ze strony rodziców, to
nie można za to winić ucznia. On nie powinien ponosić konsekwencji za to, jakich
ma rodziców.
Art.73. stwierdza,
że "Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych, (...)
nauczania, a także korzystania z dóbr kultury".
Oto krótki
katalog praw dziecka, który powinien być bezwzględnie przez nauczycieli
przestrzegany. Jeżeli chodzi o obowiązki człowieka to Konstytucja wprowadza
tylko pięć. Dziecka dotyczą następujące:
Art. 82.
Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność RP oraz troska o dobro wspólne.
Art. 83. Każdy ma
obowiązek przestrzegania prawa RP.
Art. 86. Każdy
jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za
spowodowane przez siebie jego pogorszenie.
Jest w
Polsce wielu wspaniałych i oddanych szkole i uczniom nauczycieli. Nie jest
intencją tego artykułu umniejszanie ich zasług. Zresztą na ogół ci światli
nauczyciele nie reagują alergicznie na krytykę. Problematyka przestrzegania praw
dziecka nakazuje poszukiwanie zjawisk, które odbiegają od postulowanej normy i
diagnozowaniu przyczyn. Zakres negatywnych zjawisk okazuje się wcale nie
marginalny. Sytuacja ta przygnębia bardziej, gdy uświadomimy sobie, że większość
przywoływanych tutaj norm prawnych jest zapisem elementarnych zasad
obowiązujących w stosunkach międzyludzkich. Czy istnieją więc szanse uniknięcia
lub znacznego ograniczenia patologii w życiu szkolnym?
Jednym z
przejawów transformacji ustrojowej w naszym kraju są zmiany w sferze zarządzania
oświatą. Ich rezultatem jest znaczący wzrost autonomii szkół, roli dyrektora,
oraz zwiększony zakres samodzielności nauczycieli. Mają oni teraz możliwości
bardziej twórczej i elastycznej realizacji programów nauczania, a także
nowoczesnego podejścia do problemu wychowania dziecka. Miejmy nadzieję, że w tej
nowej rzeczywistości prawa dziecka w szkole znajdą odpowiednie miejsce.
POWRÓT |